InfrastrukturaMiesięcznik

– Warmia i Mazury nadrabiają dystans rozwojowy w stosunku do innych regionów Unii Europejskiej, systematycznie zwiększając swój udział w średniej wartości unijnego PKB w przeliczeniu na jednego mieszkańca wg parytetu siły nabywczej waluty – mówi Gustaw Marek Brzezin, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego.

 

Jakie są inteligentne specjalizacje regionu i czym kierował się zarząd województwa przy ich wyborze?

W Strategii rozwoju społeczno-gospodarczego województwa warmińsko-mazurskiego do roku 2025 zapisaliśmy trzy inteligentne specjalizacje. Pierwsza z nich to ekonomia wody – bazująca na największych w Polsce zasobach wód powierzchniowych, a także na produkcji jachtów i usług związanych z tymi branżami. Druga to żywność wysokiej jakości – bazująca na tradycyjnej, silnej pozycji rolnictwa w regionie. Trzecia to drewno i meblarstwo – również osadzona w tradycji regionu i oparta o lokalny sektor meblarski oraz szerokie wykorzystanie drewna.

Na swoje inteligentne specjalizacje, które stymulować będą rozwój regionu, województwo warmińsko-mazurskie wybrało więc dziedziny już dobrze tu ugruntowane i wynikające z walorów regionu?

Zgadza się, a wyboru dokonano po wieloetapowych konsultacjach z naukowcami, samorządowcami, przedstawicielami biznesu oraz powołanymi w tym celu zespołami roboczymi. Argumentem za – oprócz tradycji w tych branżach i bogatych zasobów naturalnych – był dostęp do specjalistów oraz sieć szkolnictwa, która kształci kadry we wszystkich tych gałęziach przemysłu.

Idea specjalizacji polega na prostej zasadzie – żeby rozwijać to, co już robimy dobrze. Zaczynanie od podstaw wiązałoby się z ogromnymi kosztami i długim oczekiwaniem na efekt. Doskonaląc już rozwiniętą branżę, generujemy pewnego rodzaju efekt domina – jeden sektor ciągnie za sobą kolejne. To dużo efektywniejsze działanie. Na przykład za stoczniami idą firmy produkujące żagle, maszty, olinowanie, tapicerkę, osprzęt, elektronikę, silniki. Pracę mają konstruktorzy, szkutnicy, monterzy, mechanicy, stolarze, handlowcy, firmy transportowe i czarterowe.

A jakie miejsce w strategii rozwoju regionu zajmują zagadnienia związane z ochroną środowiska?

Strategia opiera się na koncepcji trzech płaszczyzn rozwoju, które obejmują ludzi, gospodarkę i relacje między człowiekiem a gospodarką. Płaszczyzny zostały osadzone w środowisku przyrodniczym, ponieważ to w nim odbywają się wszelkie działania człowieka. W naszym regionie środowisko naturalne determinuje zachowania przedsiębiorców, postawy społeczne czy charakter i rodzaje relacji między człowiekiem a gospodarką.

W Regionalnym Programie Operacyjnym Województwa Warmińsko-Mazurskiego ochronie środowiska dedykowane są dwie osie priorytetowe: oś 4 Efektywność energetyczna i oś 5 Środowisko przyrodnicze i racjonalne wykorzystanie zasobów, na które zarezerwowano łącznie 373 mln euro.

Na czym dokładnie się koncentrują?

Oś 4 koncentruje się na działaniach zmierzających do poprawy bezpieczeństwa energetycznego województwa w oparciu o źródła odnawialne i możliwości odbioru wytworzonej energii, racjonalizację zużycia energii w sektorze MŚP, budownictwie i systemach transportowych w miastach. Z kolei działania osi 5 skoncentrowane są na dziedzinach środowiska przyrodniczego Warmii i Mazur najbardziej zagrożonych degradacją lub wymagających usunięcia istniejących zagrożeń. Przewidziane zadania to m.in.: realizacja projektów obejmujących selektywną zbiórkę odpadów i zapobiegających powstawaniu odpadów; budowa, rozbudowa lub modernizacja oczyszczalni ścieków komunalnych; tworzenie miejsc ochrony różnorodności biologicznej na obszarach miejskich i pozamiejskich; ochrona zagrożonych gatunków i siedlisk przyrodniczych; realizacja zadań służących ochronie i osiągnięciu co najmniej dobrego stanu jednolitych części wód jezior m.in. poprzez ich rekultywację. Priorytetowo będą traktowane inwestycje w parkach krajobrazowych i rezerwatach przyrody położonych na obszarach Natura 2000.

Z jakich programów wsparcia mogą skorzystać przedsiębiorcy?

Z Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój 2014–2020, który jest programem krajowym, oraz z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Warmińsko-Mazurskiego na lata 2014–2020. RPO WiM 2014–2020 wskazuje kierunki najsilniej wpływające na rozwój Warmii i Mazur. Określa działania, które dzięki funduszom z Unii Europejskiej wzmocnią pozycję naszego województwa. Program koncentruje się na gospodarce i kształceniu kadr, wprowadzaniu zmian na rynku pracy, poprawie dostępu do usług publicznych. Za sprawą RPO gospodarka regionu ma być bardziej konkurencyjna. Dlatego też gros środków będzie przeznaczone na wsparcie przedsiębiorczości i projekty innowacyjne łączące sferę biznesu oraz nauki. Na pomoc mogą liczyć przede wszystkim małe i średnie przedsiębiorstwa, którym dedykowane są cztery osie. Oś 1 Inteligentna gospodarka Warmii i Mazur, której celem jest budowanie i rozwijanie nowoczesnej infrastruktury badawczej, wzrost innowacyjności firm, zwłaszcza MŚP, wsparcie przedsiębiorczości, a tym samym poprawa atrakcyjności gospodarki województwa. Oś 4 Efektywność energetyczna, oś 5 Środowisko przyrodnicze i racjonalne wykorzystanie zasobów, a także oś 9 Dostęp do wysokiej jakości usług publicznych, której rezultatem ma być zmniejszenie odsetka ludności korzystającej z pomocy społecznej, spadek bezrobocia oraz lepsze dostosowanie warunków kształcenia zawodowego i wyższego do potrzeb rynku pracy.

Jaka jest Pana osobista wizja rozwoju województwa?

Zbieżna z wizją rozwoju, którą zapisaliśmy w naszej strategii, a której hasło brzmi: „Warmia i Mazury regionem, w którym warto żyć” – niezależnie od wieku, wykształcenia, stanu posiadania, pochodzenia czy płci. Ta wizja zaczyna się urzeczywistniać: bogactwu natury towarzyszy harmonijny rozwój infrastruktury i coraz częściej mamy do czynienia z sytuacją, kiedy wszystko, czego potrzeba do życia, znajduje się w jednym miejscu. Tu pracujemy i tu odpoczywamy. Minuty dzielą nas od lokalizacji, gdzie po pracy można znaleźć wytchnienie, jakiego inni szukają dopiero na wczasach. Na Warmii i Mazurach swobodnie można też zaspokoić potrzeby kulturalne, prężnie działają teatry i filharmonia. Szeroka oferta edukacyjna umożliwia zdobywanie wykształcenia na miejscu. Nasz region stwarza kompleksowe warunki do życia.

Jaki kurs obrał zarząd województwa?

Zrównoważony rozwój oparty o produkcję, przetwórstwo i usługi to obecnie azymut regionu. Napędu dodają nam inteligentne specjalizacje. To wszystko ma finalnie doprowadzić do stworzenia warunków uzyskania dobrej płacy za dobrą pracę. Tego chcą pracownicy, to samo jest przedmiotem troski samorządów. Każdy szczebel administracji samorządowej stara się pomóc przedsiębiorcom, przyznawane są rozmaite ulgi.

Warmia i Mazury nadrabiają dystans rozwojowy w stosunku do innych regionów Unii Europejskiej, systematycznie zwiększając swój udział w średniej wartości unijnego PKB w przeliczeniu na jednego mieszkańca wg parytetu siły nabywczej waluty. Obserwujemy szybszy niż w innych częściach kraju wzrost wydajności pracy, który w najbliższych latach może być najistotniejszym źródłem wzrostu gospodarczego, biorąc pod uwagę zachodzące przemiany demograficzne. W naszym regionie zwiększa się także liczba osób pracujących i podmiotów gospodarczych. Pozytywną tendencją jest również zmniejszenie dystansu między stopą bezrobocia w kraju i w regionie. Dzięki licznym inwestycjom w infrastrukturę transportową znacznej poprawie uległa dostępność komunikacyjna województwa, spodziewana jest też jej dalsza poprawa. Wszystko to potwierdza efekty długofalowego, strategicznego podejścia do rozwoju naszego województwa, które z pewnością będą intensyfikować się w kolejnych latach.

Dziękujemy za rozmowę.

Dział: Regiony
środa, 05 kwiecień 2017 20:19

Stawiamy na rozwój ludzi

Rozmowa z Andrzejem Bułą, marszałkiem województwa opolskiego.

 

Proszę powiedzieć, ile pieniędzy z Unii Europejskiej ma do wykorzystania Opolszczyzna w tej perspektywie? Na co samorząd województwa zamierza wydać te środki?

W ciągu najbliższych trzech lat w gospodarkę regionu zainwestujemy 4 mld zł z myślą o tym, by nasze województwo się rozwijało. Chciałbym, aby ludzie mieli poczucie, że wspólnie dobrze wykorzystaliśmy szansę, jaką stwarzają fundusze unijne. Pamiętajmy, że to ostatnie tak duże pieniądze i dla Polski, i dla naszego województwa. Dlatego tak ważne jest, by je dobrze spożytkować.

Jak przedstawia się absorpcja środków?

Do tej pory z RPO rozdysponowaliśmy już ponad 2 z 4 mld zł. To ogromne kwoty, które pobudzają wyobraźnię. Jednak nie o liczby tu chodzi, a o ludzi, którzy mogą z naszej pomocy skorzystać. Jednym z naszych priorytetów jest rozwój rynku pracy. Mamy na uwadze zwłaszcza ludzi młodych, ponieważ to oni mają najtrudniej. Po pierwsze, niełatwo im znaleźć zatrudnienie, a po drugie, nie mają żadnych zasobów materialnych, głównie mieszkań, by móc samodzielnie żyć i nie pozostawać na garnuszku rodziców. Najważniejsze jest to, żeby młodzi ludzie, obojętnie po jakim etapie nauczania, czuli się potrzebni na rynku pracy. Uruchomiliśmy więc programy stażowe dla firm, z nastawieniem właśnie na młodych, które już dziś przynoszą efekty. Po pierwszej edycji programu ponad 70 proc. jego uczestników znalazło zatrudnienie u pracodawcy, u którego odbywało staże.

A jak na Opolszczyźnie wygląda wspomaganie rozwoju firm?

No właśnie. Rozwój regionu nie będzie postępował, jeśli nie zainwestuje się w rozwój przedsiębiorczości, dlatego cieszy mnie duża aktywność opolskich firm w konkursach i staraniach o pieniądze unijne. To podnosi atrakcyjność przedsiębiorcy jako pracodawcy, a atrakcyjna, dobrze płatna praca to jeden z warunków, by zatrzymać u nas młodych ludzi. Wszyscy musimy starać się o to, by mieli zatrudnienie i chcieli w naszym województwie pracować i mieszkać. Dlatego też pieniądze przekazujemy również na wsparcie edukacji uczniów i nauczycieli. I to także z myślą o nich i ich przyszłości inwestujemy setki milionów złotych w infrastrukturę drogową i kolejową. To wszystko ma służyć ludziom. Jeśli coś robimy, zawsze zadajmy sobie pytanie, dla kogo to robimy.

Podpisali Państwo umowę z BGK. Dzięki niej na pożyczki i poręczenia dla firm w regionie zostanie przeznaczona kwota ponad 336 mln zł. Kto dokładnie może skorzystać z tych funduszy?

To bardzo ważne pieniądze w opolskim RPO, ponieważ będą pracować na rzecz przedsiębiorców przez wiele lat, służąc rozwojowi firm, a przez to również rozwojowi naszej gospodarki. Taka forma korzystania z funduszy unijnych zapewnia możliwość ich wielokrotnego wykorzystania i wzmacnia efektywność przedsięwzięć realizowanych z ich udziałem. Środki te będą dostępne dla przedsiębiorstw, wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych oraz dla osób bezrobotnych.

Na jakie cele przedsiębiorcy mogą zaciągać takie pożyczki?

Oczywiście na wprowadzanie innowacji. Małe i średnie firmy mogą przeznaczać je przykładowo na budowę, rozbudowę czy zakup wyposażenia oraz zaplecza badawczo-rozwojowego. Promowane będą wszelkie inwestycje związane z wprowadzaniem na rynek nowych produktów i usług. Mogą to być także inwestycje z zakresu poprawy efektywności energetycznej oraz zmniejszania zapotrzebowania na energię w wielorodzinnych budynkach mieszkalnych. Będzie można z nich opłacić również inwestycje związane z wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii oraz efektywnością energetyczną w MŚP. Środki te mogą być także spożytkowane na uruchomienie działalności gospodarczej przez osoby bezrobotne. Przedsiębiorcy będą mogli zacząć korzystać z tych pieniędzy w drugiej połowie 2017 r., gdy BGK w przetargach wyłoni instytucje pełniące rolę pośredników finansowych.

Budżet województwa na 2017 r. zakłada też duże inwestycje w infrastrukturę. Co planujecie Państwo zrealizować w tym roku?

Planowane na ten rok i realizowane są inwestycje na drogach wojewódzkich, które mają poprawić komunikację, zapewnić lepszy dojazd do terenów inwestycyjnych i zwiększyć bezpieczeństwo zmechanizowanych oraz pieszych użytkowników dróg. Mamy na to 157 mln zł. Wśród zadań strategicznych znalazły się m.in.: budowa obwodnicy Malni i Choruli (kwota 42 mln zł), poprawa dostępności do węzłów autostrady A4 Gogolin i Olszowa (etap II), rozbudowa drogi wojewódzkiej nr 901 na odcinku Dobrodzień–Kocury (21,1 mln zł), a także rozbudowa drogi wojewódzkiej nr 409 na odcinku Dębina–Moszna (14,3 mln zł). Dzięki tej ostatniej inwestycji poprawi się dojazd do jednej z największych atrakcji turystycznych regionu – do zamku w Mosznej od strony Opola, a dla rowerzystów zostanie wybudowana wydzielona ścieżka. Oczywiście kontynuujemy też naszą największą inwestycję drogową, czyli budowę obwodnicy Czarnowąsów, którą chcemy ukończyć we wrześniu. Ta droga ma przede wszystkim poprawić dojazd do rozbudowywanej Elektrowni Opole.

Oprócz wymienionych, planujemy także inwestycje związane z przeciwdziałaniem i usuwaniem skutków klęsk żywiołowych. Potrzeby w tym zakresie są ogromne. Na razie w budżecie zaplanowaliśmy na te zadania 17 mln zł. Najważniejsze planowane inwestycje to: przebudowa obwałowań przeciwpowodziowych w rejonie Kędzierzyna-Koźla (14 mln zł), budowa obwałowań w Brzegu-Ratajach (32,8 mln zł), budowa wału o długości 150 m w gminie Bierawa (0,6 mln zł) oraz remont 13 innych obwałowań (18,1 mln zł). Największą inwestycją będzie natomiast polder Żelazna w Opolu, na który zaplanowano w tym roku 1,8 mln zł z budżetu województwa i 10,2 mln zł z funduszy unijnych.

Na zamówienie samorządu województwa opolskiego firma NEWAG ma dostarczyć siedem elektrycznych zespołów trakcyjnych. Jak ważny dla województwa jest rozwój komunikacji kolejowej? Czy planujecie Państwo w przyszłości więcej tego typu inwestycji?

Kontrakt z firmą NEWAG S.A. podpisaliśmy jesienią 2015 r. Zgodnie z tą umową do końca 2018 r. firma dostarczy nam siedem nowoczesnych pociągów typu Impuls. Po opolskich torach jeżdżą już cztery takie nowoczesne składy elektryczne. Obsługują one linię Kędzierzyn-Koźle–Wrocław. Impulsy to najnowocześniejsze pociągi w Europie. Są nie tylko komfortowe, ale przede wszystkim bezpieczne. Warto także zwrócić uwagę na fakt, że ok. 90 proc. części pociągu Impuls to od początku do końca polska produkcja. Jeden skład – taki, jakie jeżdżą po opolskich torach – kosztuje ok. 13 mln zł.

A jakie korzyści odnieśli podróżni w związku ze zmianami?

Przede wszystkim skrócił się czas przejazdu: z Opola do Brzegu do 27 min oraz z Opola do Wrocławia do 58 min. Bogatsza oferta przewozowa, realizowana w bardziej komfortowych dla pasażerów warunkach, ma ich zachęcić do częstszego korzystania z pociągów. Chcemy, by wrócili do nich zwłaszcza ci podróżni, którzy w związku z perturbacjami na modernizowanych liniach kolejowych zrezygnowali z przejazdów kolejowych. Dzięki unowocześnieniu linii i taboru podróż koleją może być konkurencyjna dla transportu samochodowego – tańsza, szybsza i bardziej komfortowa. Dlatego też w RPO mamy pieniądze na modernizację ważnych regionalnych linii kolejowych: Opole–Nysa, Opole–Kluczbork i Nysa–Brzeg. Te planowane inwestycje nie tylko znacząco poprawią komfort podróży koleją, ale przede wszystkim wpłyną na wzrost atrakcyjności województwa, bo dobry system komunikacyjny to jeden z warunków rozwoju całego regionu. Prace planowane na tych liniach zakładają zwiększenie wykorzystania transportu kolejowego w komunikacji regionalnej oraz poprawę bezpieczeństwa i standardu obsługi podróżnych. Prace remontowo-rewitalizacyjne mają widocznie poprawić sieć kolejową w województwie opolskim. Inwestycje będzie realizować spółka PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.

W tym roku po raz pierwszy realizowany jest Marszałkowski Budżet Obywatelski – do podziału są 3 mln zł. Jakie inicjatywy mogą liczyć na Państwa poparcie?

Idea budżetu marszałkowskiego narodziła się w naszych głowach, ale pomysł i doświadczenia zaczerpnęliśmy od kolegów z małopolskiego urzędu marszałkowskiego. Na razie jesteśmy dwoma województwami w kraju, które takie budżety realizują. To szansa dla ludzi aktywnych, zrzeszonych i niezrzeszonych, by dzielili się swoimi inicjatywami. Kwota budżetu podzielona została w równych częściach – po 600 tys. zł – na pięć subregionów. Zgłaszać będzie można zadania o charakterze kulturalnym, prospołecznym, edukacyjnym, sportowym, turystycznym, ekologicznym lub inne, zgodne z kompetencjami województwa. Liczyć się będzie każda inicjatywa obywatelska, która przyczyni się do rozwoju regionu. A wierzę, że mieszkańcy Opolszczyzny mają wiele ciekawych pomysłów.

Zadanie może zgłosić każdy mieszkaniec regionu, który ukończył 16 lat. Nie musi stać za nim stowarzyszenie czy fundacja, nie musi mieć księgowej – wystarczy, że zbierze określoną liczbę podpisów wspierających pomysł. Jeśli projekt w głosowaniu uzyska poparcie mieszkańców, to urząd marszałkowski go zrealizuje i rozliczy. Chcemy, by mieszkańcy mieli jak największy wpływ na to, co dzieje się na Opolszczyźnie. Mamy zamiar konsekwentnie budować społeczeństwo obywatelskie.

Ostatnio powołał Pan Forum Młodzieży Województwa Opolskiego „Młodzieżowe Opolskie”. Co jest celem działania tej organizacji?

Wszystko, co robimy, ma służyć ludziom. A młodzi ludzie są dla nas najważniejsi, i to propozycja skierowana właśnie do nich. Forum „Młodzieżowe Opolskie” tworzą 53 osoby – przedstawiciele młodzieżowych rad, organizacji i grup z całej Opolszczyzny. Chciałbym, by byli naszymi doradcami, żeby nam podpowiadali, jak funkcjonują młodzi i czego potrzebują. To od nich tak naprawdę zależy przyszłość naszego regionu, a także całej Polski. Członkowie Forum będą sygnalizować, co dla młodzieży w województwie jest najważniejsze, ale będą też, poprzez praktyczne działania, uczyć się współdecydowania o sobie i swoim regionie. Za nami już pierwsze spotkanie, mam nadzieję, że kolejne przyniosą ciekawe inicjatywy i sugestie dla naszych przyszłych działań.

Dziękujemy za rozmowę.

Dział: Regiony
środa, 05 kwiecień 2017 20:07

Wyzwanie za wyzwaniem

Opole to miasto poprzecinane rzekami, wyrobiskami i licznymi trasami kolejowymi, przez co jest niezwykle wymagającym obszarem dla drogowców. Z Piotrem Rybczyńskim, wicedyrektorem Miejskiego Zarządu Dróg w Opolu, rozmawia Michał Rogoziński.

 

Proszę mi powiedzieć, co aktualnie należy do obowiązków Zarządu Dróg w Opolu?

Nasze kompetencje stale się zwiększają. Od 2002 r. zajmujemy się inwestycjami drogowymi, również tymi największymi. Oprócz dróg i mostów budujemy też centra przesiadkowe i przystanki; przejęliśmy także pod swój zarząd część zieleni. Ponadto odpowiadamy za utrzymanie dróg publicznych, wewnętrznych oraz infrastruktury inżynierskiej.

Z jakich działań jesteście Państwo najbardziej dumni?

Przede wszystkim z dużych przebudów dróg i mostów. Nie każdy zdaje sobie też sprawę z tego, że Opole jako pierwsze wprowadziło liczniki na skrzyżowaniach – te, które odmierzają czas do zmiany koloru sygnalizacji świetlnej. We Wrocławiu takie liczniki też już są stosowane. Cały czas rozwijamy ten pomysł i obecnie przymierzamy się do wprowadzenia ITS-u, czyli elektronicznego sterowania i zarządzania ruchem.

Czy to oznacza, że w Opolu ruch jest teraz utrudniony i nie ma tzw. zielonych fal dla samochodów?

Zielone fale są obecnie zastosowane na trzech newralgicznych ulicach miasta. Niestety, napotykamy tutaj wiele problemów infrastrukturalnych i dlatego sprawne planowanie ruchu jest utrudnione w całym Opolu.

Z czego to wynika?

Opole jest bardzo specyficzne – to stare historycznie miasto, jednak świetnie zurbanizowane. Kiedyś słynęło z cementowni, których pozostałością są liczne wyrobiska. Dzisiaj, niestety, stanowią one przeszkodę dla drogowców.

To jedyny problem, z którym boryka się Zarząd Dróg?

Niestety nie. Przeszkodą jest również… dobrze rozwinięta sieć kolejowa, podobnie jak Odra z kilkoma mniejszymi rzekami, które przecinają miasto. Obecnie na terenie Opola znajduje się około 150 obiektów inżynierskich, które pomagają rozwiązać te niedogodności. Układ miasta jest promienisty z fragmentami okólnymi dróg. Przez to nie możemy poprowadzić ruchu równolegle od strony centrum na zewnątrz. Brakuje dużych przestrzeni i fragmentów obwodnicy. To naprawdę wymagający obszar, bardzo trudny infrastrukturalnie.

Czy istnieje już plan na rozwiązanie tych problemów?

Tak, kierunki rozwoju układu komunikacyjnego planujemy we współpracy z urbanistami. Fragmenty ulic i obwodnicy zostaną domknięte, a ruch z centrum wyprowadzony promieniście. Jest też plan wyizolowania części Starego Miasta z ruchu samochodowego, a także odseparowania ruchu rowerowego.

Czy to oznacza, że Opole stawia na rowery?

Mieszkańcy jeżdżą nimi od zawsze! Współczesne odległości są jednak tak duże, że niekiedy nie da się polegać wyłącznie na rowerze. Wiele osób dojeżdża codziennie do Opola po kilkadziesiąt kilometrów. Właśnie dlatego kładziemy nacisk na rozbudowę węzłów przesiadkowych.

W czym mają pomóc takie węzły?

Mają przede wszystkim zachęcić do rezygnacji z samochodu i odciążyć ruch. Umożliwią też osobom dojeżdżającym sprawne przemieszczanie się i ułatwią przesiadkę z pociągu do autobusu lub na wspomniany rower miejski.

Pierwsze inwestycje są już zrealizowane?

Obecnie mamy gotowe projekty i decyzje środowiskowe na trzy miejsca przesiadkowe i jedno pozwolenie na budowę wokół głównych przystanków. Stale dążymy również do uzupełniania części parkingowej. Dworzec główny uległ rewitalizacji dzięki PKP w Opolu, podobnie jak część linii kolejowych. Zarząd Dróg zamierza z kolei unowocześnić pozostałość po dworcu autobusowym, który obecnie sprawia problemy; znajduje się w rękach prywatnych i jest dysfunkcyjny.

Z jakiego powodu?

Autobusy zatrzymują się teraz w różnych miejscach i ciężko je znaleźć. Dlatego w najbliższym czasie usprawnimy ruch oraz dworzec, przebudujemy okoliczne skrzyżowania i stworzymy nowe parkingi. Projekty prezentowaliśmy już na wielu konferencjach.

Skoro mowa o inwestycjach – co teraz dzieje się na terenie miasta?

Obecnie pracujemy nad przeprawami przez Odrę. Jest ich zdecydowanie za mało. Pomiar ruchu wykazał rekordowy przejazd 56 tys. pojazdów na dobę przez jedną z głównych ulic, gdy pobliski most miał ograniczoną przepustowość. Jak na ponad 100-tysięczne miasto to bardzo dużo. Niestety, przeszkodą w nowych inwestycjach często są sami mieszkańcy.

Z czego to wynika?

Każdy ma duże oczekiwania i chciałby, żeby żyło się łatwiej. Zarazem jednak wiele osób kładzie nacisk na to, by nowe inwestycje były prowadzone jak najdalej od ich miejsca zamieszkania. Mimo że mają pomóc…

Rozumiem, że borykali się już Państwo z takimi problemami?

Tak, rozpoczęliśmy jednocześnie trzy procedury budowy przepraw przez Odrę, w trzech różnych i zarazem jedynych możliwych lokalizacjach. Taka liczba wynika z tego, że chcieliśmy się zabezpieczyć na wypadek niepowodzenia któregoś projektu.

I jak to się skończyło?

Pierwsza przeprawa spotkała się z odmową już na samym początku, mimo że miejsce było idealne. Część trasy została wykonana, nie ucierpiałby żaden budynek, jedynie znikoma liczba drzew. I właśnie te ostatnie stały się problemem – ekolodzy podważyli projekt, na który mamy teraz czerwone światło.

A pozostałe dwie przeprawy?

W zeszłym roku, po bardzo długim czasie, otrzymaliśmy w końcu dwie pozytywne decyzje środowiskowe i wszystko wskazywało na to, że rozpoczniemy wyczekiwane inwestycje. Niestety, mieszkańcy zaskarżyli oba projekty i zablokowali budowę. Obecnie odwołujemy się od tych decyzji do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska…

Czy w takim razie mają Państwo przygotowany plan B?

Ze wspomnianymi przeprawami, póki co, nic nie możemy zrobić, jednak najbardziej zależy nam na inwestycji prowadzonej wspólnie z koleją. Tworzymy korytarz komunikacyjny wzdłuż linii kolejowej Wrocław–Katowice–Kraków, który ułatwi wjazd do miasta z dwóch stron, gdzie zlokalizowana jest trasa średnicowa. Istnieje pomysł na to, by w jednym korytarzu umieścić główną linię torów kolejowych oraz drogę lokalną poprawiającą przejazd w stronę Zaodrza.

A czy już istniejące mosty są wymieniane lub modernizowane?

Obecnie prowadzimy ciekawą inwestycję tego typu. W 1977 r. w mieście wybudowano jeden z pierwszych mostów kablowo-betonowych w kraju. Po latach wymagał remontu. Został rozebrany, a na jego miejscu stanie bardzo nowoczesny obiekt stalowo-betonowy wykorzystujący belki walcowane importowane z Luksemburga. Będzie miał pięć pasów, kładkę i zjazdy oraz najazdy. Stanie się elementem ulicy Niemodlińskiej, a cała inwestycja pochłonie 50 mln zł. W tym rejonie znajdzie się też centrum przesiadkowe Opole-Zachód. Ponadto zaplanowaliśmy budowę centrum przesiadkowego Opole-Wschód, łącznie z przebudową ulicy Niemodlińskiej. Posiadamy nawet całą dokumentację techniczną i decyzję środowiskową, ale, niestety, ekolog zaskarżył projekt i musimy odwołać się do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

A jaki jest aktualny stan nawierzchni w mieście?

W Opolu po raz pierwszy od sześciu lat pojawiła się zima, dlatego i uszkodzenia nawierzchni z pewnością będą większe niż w ostatnim czasie. Wcześniej degradacja postępowała powoli. Zaplanowaliśmy więc już naprawy pozimowe. Budżet zakłada również wykonanie remontów nakładkowych, ale ich skala jest uzależniona od funduszy, które pozostaną pod koniec sezonu wiosennego.

Próbowali Państwo może zinwentaryzować swoje osiągnięcia?

Tak. Zrobiliśmy podsumowanie. Od 2000 do 2014 r. powstało 20 obiektów inżynierskich oraz 100 km dróg, do których zaliczają się też wykonane ronda, przebudowy oraz kamienne odcinki, które przywróciliśmy na terenie Starego Miasta. Ponadto powstało kilka węzłów drogowych oraz fragmenty obwodnicy. To jednak tylko nieliczne z naszych inwestycji.

Dziękuję za rozmowę.    

Dział: Regiony
wtorek, 04 październik 2016 09:10

Inteligentna komunikacja

Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy dostrzega konieczność wprowadzania zmian, dlatego systematycznie inwestuje w rozwój bydgoskiej infrastruktury. Rozbudowuje Inteligentne Systemy Transportowe (ITS), tworzy nowe ścieżki rowerowe i chętnie podejmuje wyzwania, by sprostać oczekiwaniom mieszkańców.

Jeden z głównych problemów współczesnych metropolii to korki, dlatego tak ważne są wszelkie usprawnienia ruchu.

– Obecnie realizujemy zadania polegające na rozbudowie istniejącego systemu ITS – mówi Krzysztof Kosiedowski, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy.

Bydgoski system ITS to narzędzie wieloaspektowe, które obejmuje kilka podsystemów. Pierwszy z nich służy do sterowania ruchem. W centralnym obszarze zalicza się do niego 65 skrzyżowań. Do końca 2016 r. będzie ich razem 73 z około 130 wszystkich obiektów na terenie miasta. To jednak niejedyne zadania bydgoskiego ITS. Tworzą go też m.in. podsystemy naprowadzania pojazdów na drogi alternatywne, monitoringu wizyjnego, zarządzania transportem publicznym z dynamiczną informacją pasażerską oraz informacji parkingowej.

– System ITS swoim zasięgiem obejmuje ścisłe centrum miasta oraz skrzyżowania zlokalizowane wzdłuż linii tramwajowej do dzielnicy Fordon, ulic Szubińskiej oraz Grunwaldzkiej – wyjaśnia Krzysztof Kosiedowski. – W ciągu najbliższych kilku lat planujemy go rozbudowywać o nowe obiekty wyposażone w sygnalizację świetlną.

Plany w szczególności obejmują rozwój ulicy Grunwaldzkiej, od Węzła Zachodniego do granicy miasta, przedłużenie Trasy Uniwersyteckiej do ulicy Glinki, rozbudowę ulicy Kujawskiej oraz budowę kolejnego nowego mostu przez rzekę Brdę, pomiędzy ulicą Toruńską a Fordońską. Mało tego – każda nowa inwestycja realizowana przez Bydgoszcz ma możliwość implementacji do systemu ITS, co w efekcie wpływa na znaczne usprawnienia ruchu.

Zachodnie standardy

Od kilku lat ZDMiKP w Bydgoszczy stosuje zasadę remontów kapitalnych (oczywiście poza bieżącymi naprawami nawierzchni jezdni i chodników). Na podstawie ewidencji, a także zgłoszeń mieszkańców, zostają wytypowane ulice o najbardziej zdegradowanej nawierzchni. Następnie przeprowadza się remonty kapitalne. W zakres prac wchodzą: frezowanie starej nawierzchni oraz ponowne jej ułożenie, obniżenie krawężników przy przejściach dla pieszych, tak żeby umożliwić bezpieczny i swobodny przejazd wózkami lub wymianę krawężników na nowe, jeżeli ich stopień zdegradowania jest poważny. Ponadto wyregulowane zostają studnie i pierścienie pokryw oraz położona nowa nawierzchnia bitumiczna wraz z odnowieniem oznakowania poziomego.

– Przed przejściami układamy płyty ryflowane lub bąbelkowe, naprowadzające, a także równoległe płyty, które sygnalizują osobom z dysfunkcją wzroku zbliżanie się do krawędzi jezdni z przejściem dla pieszych – mówi Krzysztof Kosiedowski. – W przypadkach, które tego wymagają, dokonujemy również wymiany podbudowy ulicy, a następnie wspomnianego wcześniej remontu. Na koniec zostaje już tylko grubowarstwowe odtworzenie oznakowania poziomego.

Na remonty jezdni zarząd wydaje każdego roku około 15–17 mln złotych, dzięki tej kwocie rokrocznie systematycznie remontuje 15–20 km nawierzchni. Do tego wykonywane są naprawy bieżące, należy do nich zaliczyć budowę dróg osiedlowych, które mają nawierzchnię gruntową. W minionym roku zostały opracowane dokładne kryteria i zasady budowy, zaakceptowane przez radnych Rady Miasta Bydgoszczy. Zakres prac na drogach osiedlowych obejmuje budowę kanalizacji deszczowej, wykonanie oświetlenia ulicy oraz zagospodarowanie otoczenia nasadami zielonymi. Nawierzchnie najczęściej wykonywane są z kostki, buduje się pieszojezdnie lub wyniesione chodniki, w zależności od natężenia ruchu oraz najbliższego otoczenia.

Logika i konsekwencja w remontach przynosi wymierne korzyści. Najbardziej policzalną pod względem ekonomicznym jest zdecydowanie mniejsza liczba zgłoszeń dotyczących uszkodzenia felg, opon oraz zawieszenia na zdegradowanych nawierzchniach miasta. Tym samym zmniejszyła się liczba i suma wypłacanych odszkodowań z polisy OC zarządu. Oczywiście z prowadzonych remontów wynikają też inne korzyści – kierowcy mogą jeździć szybciej i przede wszystkim bezpieczniej.

Różnica na tle innych miast

ZDMiKP w Bydgoszczy podkreśla swoje prospołeczne podejście do nadzorowania drogami oraz komunikacją publiczną.

– Czym różnimy się od innych zarządów dróg miejskich? Otóż ogromną świadomością i odpowiedzialnością – podkreśla Krzysztof Kosiedowski. – Pracujemy dla ludzi i mamy tego pełną świadomość. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że nie zawsze jesteśmy w stanie spełnić wszystkich oczekiwań i nie obrażamy się za odmienne zdanie.

Bydgoski ZDMiKP, świadcząc prace na rzecz mieszkańców, jest świadomy tego, że trudno jest osiągnąć 100-proc. zadowolenie, ponieważ każdy ma inne priorytety, które często wzajemnie się wykluczają. To, co jest dobre dla jednego użytkownika drogi, nie znaczy, że jest do zaakceptowania przez innego. Praca zarządu to ciągłe poszukiwanie kompromisów i znajdowanie rozwiązań najmniej kontrowersyjnych, łączących interesy pieszych, kierowców, rowerzystów oraz pasażerów komunikacji miejskiej.

– Tych ostatnich w Bydgoszczy każdego dnia przewozimy tramwajami i autobusami ponad 330 tys. razy – informuje Kosiedowski. – Dlatego usprawnienie komunikacji jest niezmiernie ważne. Dzięki temu nasze działania na terenie miasta spotykają się ze zrozumieniem oraz szeroką akceptacją.

Nieustające inwestycje

Obecnie ZDMiKP rozbudowuje m.in. Trasę Uniwersytecką oraz ulicę Grunwaldzką. W tym drugim przypadku chodzi o jezdnię dwupasmową w kierunkach na zachód i na wschód. Inwestycja uwzględnia także budowę buspasa oraz ścieżki rowerowej. Dzięki temu poprawi się przejezdność przez miasto na osi wschód–zachód, przyśpieszeniu ulegnie przejazd komunikacją indywidualną i zbiorową do zachodniej części miasta oraz zostaną usprawnione wyloty z Bydgoszczy do Poznania, Warszawy i Szczecina. Kolejną ważną dla miasta inwestycją jest budowa linii tramwajowej na ulicy Kujawskiej (południowy taras miasta). Już po 16 stycznia tego roku zarząd oddał do użytku 12 km nowej linii tramwajowej do Fordonu. Inwestycja wiązała się z zakupem taboru – 12 sztuk tramwajów. Warto podkreślić, że MZK nieustannie uzupełnia flotę o nowoczesne pojazdy, bo także autobusy są sukcesywnie wymieniane na niskopodłogowe, wyposażone w klimatyzację i sieć Wi-Fi.

– Na wiele ułatwień mogą również liczyć rowerzyści – dodaje Kosiedowski. – Trwa budowa dróg rowerowych przy ulicach Chodkiewicza oraz Wojska Polskiego. Na etapie projektowania jest 17 inwestycji, m.in. w okolicach ronda Grunwaldzkiego, Kujawskiego i Bernardyńskiego czy Fordonu. Zarząd zaplanował dodatkowo kolejnych 17 koncepcyjnych tras dla rowerzystów, które mają urozmaicić infrastrukturę oraz ułatwić komunikację w przyszłości.     

Opracowanie: Michał Rogoziński

Dział: Regiony
poniedziałek, 03 październik 2016 08:51

Wielotorowy program modernizacji

Województwo kujawsko-pomorskie ma jeden z największych potencjałów uzdrowiskowych w Polsce. Należy też do czołówki producentów rolnych w kraju, a na wsparcie biznesu przeznaczyło co czwartą złotówkę Regionalnego Programu Operacyjnego.
Z marszałkiem Piotrem Całbeckim rozmawia Michał Rogoziński.

Jaka jest strategia rozwoju województwa na najbliższy czas?

W październiku 2013 r. przyjęliśmy strategię rozwoju województwa kujawsko-pomorskiego „Plan modernizacji 2020+”. Tytuł dokumentu najlepiej oddaje ogólną ideę, którą strategia ta realizuje, czyli szeroki wieloaspektowy program modernizacji regionu. Po ponad dwóch i pół roku od przyjęcia strategii aktualność zachowują w pełni wszystkie jej fundamentalne założenia, cele i priorytety. W największym uproszczeniu założenia planu modernizacji można przedstawić jako dążenie do osiągnięcia znaczącego przyśpieszenia rozwoju dzięki interwencji w sferach społecznej, gospodarczej i infrastrukturalnej, popartej wykształceniem silnego dwubiegunowego ośrodka metropolitalnego. Działania te mają doprowadzić do wyraźnego wzrostu konkurencyjności, skutkującej poprawą jakości życia na obszarach wiejskich i w miastach wszystkich kategorii wielkościowych.

Jednym z ważnych elementów naszego planowania strategicznego 2020+ jest wskazanie tzw. inteligentnych specjalizacji, czyli tych dziedzin, na które stawiamy w gospodarce i współdziałającej z nią nauce. To dzięki nim chcemy zwiększyć dochody i podnieść poziom życia, wykorzystując unijne wsparcie i wypracowane u nas mechanizmy oraz rozwiązania systemowe.

Inteligentne specjalizacje są filarami, na których opieramy rozwój gospodarczy województwa. To te dziedziny, w których już mamy spory potencjał. Odpowiednio wsparte powinny się stać naszymi lokomotywami rozwoju. Oczywiście, muszą zostać spełnione pewne warunki. Wśród podstawowych są współdziałanie biznesu i nauki – czyli komercjalizacja wyników badań naukowych i przeprowadzanie badań odpowiadających na potrzeby przedsiębiorstw – a także zaangażowanie systemu oświatowego i administracji samorządowej. Inteligentne specjalizacje, żeby spełnić swoją rolę, potrzebują bowiem przygotowanych kadr, sprzyjającego klimatu, a na początku także inwestycji finansowych.

Wśród przyjętych w strategii specjalizacji na pierwszy plan wysuwają się produkcja wysokiej jakości żywności oraz usługi medyczne w połączeniu z leczeniem uzdrowiskowym i turystyką zdrowotną. Specjalizacja związana z produkcją żywności nie wymaga komentowania. Już jesteśmy w tej dziedzinie krajowym potentatem. Chcemy znacząco wzmocnić przetwórstwo i przejąć cały łańcuch produkcyjno-dystrybucyjny, od wytwarzania nawozów przez przetwarzanie i magazynowanie płodów rolnych po sprzedaż. Zakładamy, że za kilka lub kilkanaście lat kujawsko-pomorska żywność – u nas od początku do końca wytworzona, zapakowana, oznaczona naszymi regionalnymi znakami gwarantowanej jakości – będzie klasą dla siebie, rozpoznawalną w Europie i dobrze sprzedającą się marką. Specjalizacja medyczna – którą opieramy na solidnie w ostatnim czasie zmodernizowanych, dobrze wyposażonych placówkach i wysoko wykwalifikowanych kadrach medycznych oraz zasobach i marce naszych uzdrowisk – powinna umożliwić nam czerpanie zysków z turystyki zdrowotnej, w tym uzdrowiskowej i rehabilitacyjnej, a także tworzenie w tym segmencie gospodarki wielu stabilnych miejsc pracy. Kujawsko-pomorskie jest jednym z krajowych liderów w dziedzinie lecznictwa uzdrowiskowego, co potwierdzają dane dotyczące zarówno oferty naszych kurortów, jak i liczby kuracjuszy.

Zasadniczym celem wspierania przedsiębiorczości są miejsca pracy – chodzi o ograniczenie bezrobocia z jego degradującymi społecznie skutkami. Nie oznacza to, że tracimy z oczu sam rozwój przedsiębiorczości. W tym ujęciu pozostaje on istotnym strategicznym celem pośrednim. Na wsparcie biznesu – przede wszystkim małych i średnich firm – przeznaczyliśmy co czwartą złotówkę z naszego Regionalnego Programu Operacyjnego 2007–2013. To priorytet również w nowym unijnym rozdaniu.

Jakie działania są obecnie prowadzone na terenie województwa?

W nowej perspektywie finansowej kontynuujemy modernizację infrastruktury kolejowej, w tym dworców o znaczeniu regionalnym. Zarządca krajowej sieci kolejowej, państwowa spółka PKP Polskie Linie Kolejowe, otrzyma z naszego RPO 2014–2020 w trybie pozakonkursowym ponad 40 mln euro (ponad 170 mln złotych).

Potężny zastrzyk finansowy trafi także na budowę i modernizację dróg w całym Kujawsko-Pomorskiem. Finansowanie tego typu inwestycji przygotowujemy z myślą o drogach gminnych i powiatowych (pula w najbliższym konkursie 21 mln euro, czyli ok. 90 mln złotych), drogach wojewódzkich w pięciu największych miastach regionu (w najbliższym konkursie 18 mln euro, blisko 80 mln złotych) oraz drogach wojewódzkich zarządzanych przez administrację marszałkowską (tryb pozakonkursowy, 101 mln euro, czyli ok. 430 mln złotych).

Jakie są planowane działania rozbudowy infrastruktury w województwie w najbliższym czasie?

Przed nami kontynuacja integracji transportu publicznego – realizacja pakietu przedsięwzięć pod hasłem BiT City 2.
Celem jest lepsze skomunikowanie Bydgoszczy i Torunia z pozostałymi większymi miastami regionu – Włocławkiem, Grudziądzem i Inowrocławiem.

W minionej perspektywie finansowej, dzięki zaangażowaniu środków z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, zrealizowaliśmy szereg inwestycji modernizacyjnych dotyczących wszystkich szpitali wojewódzkich. Skala tych przedsięwzięć pozwoliła je określić jako nasz medyczny pakiet stulecia. Teraz przystępujemy do jego drugiego etapu, którym obejmujemy wszystkie wojewódzkie lecznice, gdzie proces unowocześnienia infrastruktury rozpoczęto w etapie pierwszym. Jest wśród nich Wojewódzki Szpital Zespolony w Toruniu, który w wyniku planowanej rozbudowy niemal podwoi liczbę łóżek, powierzchnia szpitalna powiększy się o 60 proc. Program obejmuje także m.in. rozbudowę Szpitala Wojewódzkiego we Włocławku, zakupy wyposażenia i aparatury dla Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego, Kujawsko-Pomorskiego Centrum Pulmonologii oraz Wojewódzkiego Szpitala Obserwacyjno-Zakaźnego w Bydgoszczy, budowę polikliniki w Centrum Onkologii w Bydgoszczy oraz modernizację kolejnych oddziałów w szpitalu psychiatrycznym w Świeciu.

Planujemy ponadto potężne przedsięwzięcie infrastrukturalne w dziedzinie kultury – rozbudowę Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy. Pracujemy nad koncepcją rozbudowy gmachu oraz montażem finansowym inwestycji.

Pod jakim względem województwo jest bardziej konkurencyjne na tle pozostałych?

Kujawsko-pomorskie ma szereg atutów, które czynią z niego region bardzo atrakcyjny inwestycyjnie i konkurencyjny. Co bardzo ważne – są to walory trwałe i także w przewidywalnej przyszłości będą nadal zwiększać naszą konkurencyjność. Na uwagę zasługuje np. potencjał uzdrowiskowy, który lokuje region na drugiej pozycji w kraju, a dwa z trzech regionalnych uzdrowisk – Ciechocinek i Inowrocław – znajdują się w ścisłej czołówce największych uzdrowisk w Polsce. Kujawsko-pomorskie, z 34 tego typu placówkami, jest na czwartym miejscu w kraju pod względem liczby posiadanych sanatoriów, szpitali uzdrowiskowych i zakładów rehabilitacji leczniczej. Pod względem liczby kuracjuszy, z blisko 125 tys. gości rocznie, sytuujemy się na miejscu drugim.

Innym przykładem jest zdolność do produkcji na dużą skalę wysokiej jakości żywności. Należymy do największych producentów rolnych w kraju. Nasze grunty orne osiągają najwyższe ceny w Polsce – cena hektara wyniosła w 2015 r. prawie 41 tys. złotych, to wyżej nawet niż w Wielkopolsce.

Wyróżnia nas ponadto mechanizm wspierania rozwoju społeczności lokalnych. W naszym województwie wielomilionową pulą środków z kilku unijnych programów będą dysponować lokalne grupy działania, czyli partnerstwa mieszkańców, organizacji pozarządowych oraz samorządów. Tworzymy budżet obywatelski w skali wojewódzkiej. Wspólnie z lokalnymi grupami działania i działającymi w ich strukturach instytucjami i organizacjami możemy skutecznie reagować na realne potrzeby i problemy mieszkańców. Podstawą jest 28 lokalnych strategii rozwoju, których realizacja właśnie się rozpoczyna.

Środki, którymi dysponują lokalne grupy działania, zostaną przeznaczone m.in. na aktywizację społeczną i zawodową, w tym wspieranie przedsiębiorczości społecznej. Społeczności lokalne na terenach wiejskich i w miastach do 20 tys. mieszkańców mogą także liczyć na dofinansowanie inwestycji w dziedzinie rewitalizacji i rozbudowy publicznej infrastruktury, a także na działania dotyczące wspierania przedsiębiorczości, w tym tworzenie inkubatorów przedsiębiorczości.

W krajowej czołówce jesteśmy także w dziedzinie infrastruktury sportowej. W latach 2008–2016 samorząd województwa udzielił wsparcia na realizację 384 tego rodzaju przedsięwzięć. Mamy u nas 213 boisk zbudowanych w ramach programu „Orlik”, co daje nam trzecie miejsce w kraju, powstało też 86 hal lub sal sportowych, 11 basenów pływackich, 12 stadionów, 12 boisk piłkarskich, 37 boisk wielofunkcyjnych oraz 13 innych obiektów sportowych. Łączny koszt to ponad 900 mln złotych. W planach mamy m.in. budowę krytej 50-metrowej pływalni w Bydgoszczy i centrum sportów wodnych w Kruszwicy.

W Kujawsko-Pomorskiem działa 14 podstref Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej – w Barcinie, Brodnicy, Bydgoszczy, Grudziądzu, Inowrocławiu, Kowalewie Pomorskim, Janikowie, Lipnie, Łysomicach, Rypinie, Toruniu, Świeciu, Wąbrzeźnie i Włocławku – o łącznej powierzchni ponad 800 hektarów.

Które inwestycje są obecnie kluczowe?

Koniecznością jest rozbudowa i modernizacja sieci najważniejszych dróg – mam na myśli budowę ekspresówek S5 i S10 (przynajmniej na odcinku od Piły do Warszawy) oraz przebudowa bardzo ważnych dla funkcjonowania województwa dróg krajowych 15 i 25. Bardzo istotna jest przebudowa, do standardów umożliwiających rozwijanie prędkości co najmniej 160 km/h, linii kolejowych łączących Kujawsko-Pomorskie z sąsiednimi ośrodkami regionalnymi – a więc przede wszystkim linii 18 w kierunku Warszawy i Łodzi oraz linii 131 i 353 w kierunkach Poznania, Gdańska i Olsztyna.

Bardzo dużą szansą rozwojową województwa – i impulsem rozwojowym o znaczeniu narodowym – może być zagospodarowanie Doliny Dolnej Wisły. Zależy nam na doprowadzeniu do budowy portu rzecznego i terminala multimodalnego w rejonie Bydgoszczy – Solca Kujawskiego, który stanowiłby zaplecze dla portów morskich Trójmiasta. Byłoby to nie tylko rozwiązanie nowoczesne i przyjazne środowisku. Platforma dawałaby też nowe możliwości biznesowe i znaczącą liczbę miejsc pracy.

Niezbędna jest także realizacja drugiego stopnia wodnego na Wiśle w rejonie Siarzewa. To bardzo istotne w aspekcie bezpieczeństwa przeciwpowodziowego, ale równie ważne w kontekście produkcji czystej energii, poprawy żeglowności rzeki i lepszych warunków dla nawadniania pól w tym rejonie. Wartością dodaną będzie stworzenie warunków dla turystyki i rekreacji wodniackiej w bliskim sąsiedztwie Torunia i Włocławka.

Jak przebiega budowa ścieżek rowerowych?

W ostatnich latach zbudowaliśmy w regionie ponad 750 km ścieżek rowerowych. Powstał m.in. 100-kilometrowy szlak rowerowy łączący Koronowo nad Jeziorem Koronowskim i Bydgoszcz z Toruniem, wytyczyliśmy też 450-kilometrowy odcinek Wiślanej Trasy Rowerowej.

Ścieżki rowerowe traktujemy nie tylko jako ułatwienie turystyki rowerowej, ale też jako podstawę do promowania w regionie nowych, bardziej ekologicznych standardów mobilności. W naszym nowym Regionalnym Programie Operacyjnym 20 mln euro to kwota dedykowana wyłącznie na realizację ścieżek, głównie w obszarach wiejskich lub w mniejszych miastach. Wiele kilometrów ścieżek powstanie też w miastach większych. Jeszcze w 2016 r. przewidujemy ogłoszenie kilku konkursów w celu dofinansowania tego rodzaju przedsięwzięć, kolejne zaplanowano na lata następne.

Czy zostały zrealizowane inwestycje drogowe w systemie PPP?

Prowadzimy dialog konkurencyjny, w ramach którego chcemy wyłonić wykonawcę, który podejmie się modernizacji i przebudowy części dróg w naszym regionie. Przeprowadzone zostały niezbędne badania techniczne, kompleksowe rozpoznanie dróg wojewódzkich w rejonie Włocławka: ocena stanu nawierzchni jezdni oraz poboczy i odwodnienia dróg wojewódzkich. Zaproponowano różne warianty zastosowania technologii do budowy czy przebudowy oraz ich utrzymania przez partnera prywatnego w formule „zaprojektuj i wybuduj”, a także utrzymania w formule „utrzymaj standard”.

Po wybraniu nowego doradcy technicznego wspólnie wypracowaliśmy standardy dotyczące zimowego, bieżącego utrzymania dróg, budowy i przebudowy dróg wojewódzkich oraz propozycję katalogu kar. Jesteśmy na etapie ustalania mechanizmu wynagradzania i ewentualnych potrąceń, które mogą wystąpić w trakcie realizacji przedmiotu umowy.

Kolejnym krokiem jest wypracowanie mechanizmów naliczania kar oraz wynagradzania prywatnego partnera. Po ustaleniu tych kluczowych kwestii wznowimy rozmowy w ramach dialogu konkurencyjnego.

Dziękuję za rozmowę.       

Dział: Regiony

Logowanie