×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 878

InfrastrukturaMiesięcznik

wtorek, 03 styczeń 2017 17:45

Kompromis nie wchodzi w grę!

Napisane przez 
Pracownicy Skanska na budowie oczyszczalni ścieków w Mosinie k. Poznania Pracownicy Skanska na budowie oczyszczalni ścieków w Mosinie k. Poznania Fot. Skanska

Anna Krawczyk, Katarzyna Krupa

Każdego dnia w samej tylko branży infrastrukturalnej kilkaset tysięcy osób wyrusza do pracy na budowach – wszystkie te inwestycje są wyzwaniem i niosą ze sobą ryzyko wypadków. Jak je ograniczyć i w jaki sposób zwiększyć bezpieczeństwo w budownictwie? Zapytaliśmy o to sześć firm, generalnych wykonawców: Budimex SA, Erbud SA, Hochtief Polska SA, Mota-Engil Central Europe SA, Skanska SA i Strabag Sp. z o.o.

Każda firma do tematu bezpieczeństwa podchodzi na swój sposób – wiele zależy od filozofii i wartości, które są w niej wyznawane. Przedsiębiorstwa wypowiadające się w naszej sondzie, mimo że różnią się w wielu dziedzinach, w jednej kwestii są absolutnie zgodne – nie uznają kompromisów, jeśli chodzi o bezpieczeństwo pracowników.

BHP to nie wszystko

Wymogi BHP ujęte w przepisach prawa to absolutne minimum dla firm budowlanych. Dlatego tworzą one własne standardy – Instrukcje Bezpiecznego Wykonywania Robót (IBWR) są tylko jednym z licznych przykładów.

– W Strabag wdrożyliśmy i utrzymujemy system zarządzania zdrowiem oraz bezpieczeństwem w celu stałej poprawy środowiska pracy – informuje Wojciech Siwiec, pełnomocnik ds. BHP, Strabag Sp. z o.o.

Firmy tworzące Porozumienie dla Bezpieczeństwa w Budownictwie wypracowują szereg rozwiązań, którymi dzielą się między sobą. W każdym z 12 zrzeszonych przedsiębiorstw w maju obchodzony jest Tydzień Bezpieczeństwa, podczas którego odbywają się warsztaty, przeprowadzane są przeglądy BHP na budowach, prezentowane środki ochrony osobistej. Firmy dokładają wszelkich starań, by stale podnosić poziom bezpieczeństwa.

– Składają się na to inwestycje, m.in. w nowe technologie wykonywania robót, materiały do zabezpieczenia prac oraz szkolenia kadry zawierające w swoim programie aspekty organizacji prac pod kątem ich bezpiecznego wykonania – wyjaśnia Rafał Łuczak, menadżer ds. BHP i Środowiska w Mota-Engil Central Europe SA.

– Żadna organizacja, szczególnie tak duża jak nasza, nie osiąga celów w sposób jednolity i spójny bez ustalenia zasad. Dążenie do bezwzględnego stosowania wypracowanych standardów daje nam stabilność procesów. Skupiliśmy się na komunikowaniu oczekiwań i wytycznych, które opisaliśmy w Planie Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia. Ogromne znaczenie mają dla nas też standardy wypracowane przez Porozumienie dla Bezpieczeństwa w Budownictwie – mówi Urszula Gawrysiak, dyrektor Działu Bezpieczeństwa i Higieny Pracy, Ochrony Pożarowej i Ochrony Środowiska w Budimex SA.

– Najlepszym sposobem ochrony pracowników jest podniesienie ich świadomości z zakresu bezpieczeństwa pracy, tak by znali ryzyko związane z poszczególnymi pracami i potrafili odpowiednio reagować w sytuacji zagrożenia. Jako pracodawca kładziemy duży nacisk na ocenę ryzyka zawodowego, na stosowanie środków ochrony zbiorowej i indywidualnej oraz na szkolenia pracowników – informuje Paulina Plenkiewicz, starszy inspektor ds. BHP w Hochtief Polska.

– W Skanska przywiązujemy dużą wagę do właściwego planowania, realizacji projektów przez kompetentne zespoły, zapewnienia niezbędnych zasobów i środków, a przede wszystkim tworzenia atmosfery szacunku do siebie i drugiego człowieka. Wzrost świadomości pracowników wspomagany wewnętrznymi szkoleniami jest najważniejszym krokiem do poprawy bezpieczeństwa na budowach. Świadomi pracownicy nie będą biernie przyglądać się zagrożeniom, ale podejmą aktywne działania w celu ich eliminacji – mówi Teresa Godoj, dyrektor Zespołu BHP Skanska.

Przykład idzie z góry

Standardy funkcjonowania w firmach są tworzone przez kierownictwo. Jeśli zarządzający mają na celu usprawnienie i ułatwienie pracy, łatwiej znaleźć im zrozumienie u personelu.

– Zaangażowanie najwyższego kierownictwa gwarantuje skuteczność przyjmowanych rozwiązań. Aktywne uczestnictwo przyczynia się do promowania kultury organizacji w zakresie Systemu Zarządzania i uwzględnia wyniki BHP w planowaniu strategicznym – mówi Bartosz Wiśniewski, kierownik Działu BHP w Erbud SA.

– W Skanska mamy za sobą lata budowania Standardów Bezpieczeństwa, czyli wewnętrznych przepisów, które poza polskim prawem, pokazują bezpieczne rozwiązania, według których nasza firma oczekuje prowadzenia działań na budowie. To podstawowy etap, który nie może się odbyć bez zaangażowania najwyższego nadzoru Skanska. W firmie systematycznie przeprowadzane są Wizyty Wyższego Kierownictwa, których celem jest rozmowa z pracownikami projektów na temat wartości stosowania bezpiecznych rozwiązań. Z uwagi na istotny wpływ, jaki wywierają one na kształtowanie bezpiecznych zachowań, w minionym roku uruchomiliśmy program wspomagający ich jakość i skuteczność. Koncentrujemy uwagę na indywidualnym rozwoju kompetencji społecznych wyższego kierownictwa, co pomaga budować pozytywne relacje w całej organizacji. Następnie przywództwo w tym zakresie przejmują pracownicy niższego szczebla nadzoru. Wizyty na budowach oraz związane z nimi pozytywne i negatywne spostrzeżenia muszą przynosić nam podstawy do działań proaktywnych – analiza przyczyn pierwotnych zdarzeń i wypadków to za mało. Obserwacje, zagrożenia, ocena ryzyka – te elementy dają nam wytyczne do prewencji – dodaje Teresa Godoj.

Planowanie bezpieczeństwa odbywa się już na etapie przygotowania do przetargu.

– Dużo uwagi poświęciliśmy doskonaleniu planowania robót z uwzględnieniem wszystkich etapów realizacji projektu. Podstawą sukcesu jest zapewnienie kompetentnej kadry oraz innych niezbędnych środków organizacyjnych i technicznych – informuje U. Gawrysiak.

Kiedyś inspekcje na placach budów wywoływały palpitacje serca u kierowników, dziś firma może sama wnioskować o przeprowadzenie audytu i np. jeszcze zgłosić budowę do konkursu.

W 2016 r. wiele budów Grupy Erbud brało udział w konkursie „Buduj Bezpiecznie”, zorganizowanym przez Okręgowe Inspektoraty Pracy (OIP). Laureatami konkursów zostały m.in.: „Nowa Formiernia” w Łodzi – I miejsce w OIP w Łodzi, „EDF w Toruniu” – I miejsce w OIP w Bydgoszczy, budowa Fortum Silesia SA Elektrociepłownia w Miechowicach – I miejsce w OIP w Katowicach.

– Co roku nasze budowy zdobywają nagrody, co stało się wręcz powodem do rywalizacji pomiędzy nadzorem a oddziałami. Takie mechanizmy działania nie byłyby możliwe, gdyby nie polityka firmy, w której sprawy BHP traktowane są z najwyższą powagą – dodaje B. Wiśniewski.

Podwykonawcy tak samo ważni

Generalni wykonawcy zorientowali się, że pracując w różnych częściach kraju, posiłkują się tymi samymi podwykonawcami. U podstaw powołania Porozumienia dla Bezpieczeństwa w Budownictwie leżała więc potrzeba przekazywania standardów firmom współpracującym.

– Codziennie na naszych projektach pracuje ok. 7,5 tys. ludzi, a duża ich część to podwykonawcy. Wdrożyliśmy więc standardy ich weryfikacji. Gwarantujemy bezpieczne warunki pracy dla każdej osoby realizującej projekty wykonywane w ramach Grupy Erbud, bez względu na formę zatrudnienia. Monitorujemy stan BHP, standardy zabezpieczeń zbiorowych, pracę w wykopach, standardy użytkowania rusztowań, wysuwnic, weryfikacji maszyn i sprzętu wykorzystywanego na projektach. Przed wejściem na teren budowy każda osoba dowiaduje się o wymaganiach BHP. W trakcie realizacji na bieżąco przeprowadzane są narady z podwykonawcami oraz tzw. kwadranse BHP, czyli krótkie szkolenia na tematy związane z bezpieczeństwem prac – informuje Bartosz Wiśniewski.

Standardy wypracowane przez generalnych wykonawców powoli przenikają do firm podwykonawczych – z tych doświadczeń chętnie korzystają średnie przedsiębiorstwa. Niestety, małe i mikroprzedsiębiorstwa nadal są najsłabszym ogniwem procesu budowlanego.

– Im jest trudniej implementować regulacje dotyczące zagadnień BHP. To wyraźny sygnał, że musimy określać standardy działań i wspierać mniejszych podwykonawców. Dlatego też we wrześniu 2016 r. Strabag przystąpił do PBB. Jest jeszcze wiele do zrobienia w obszarze bezpieczeństwa, np. miniaturyzacja elektroniki pozwala na tworzenie aktywnych systemów ochrony pracowników mogących przebywać w strefach pracy maszyn – mówi Wojciech Siwiec.

Elektronika na dobre zagościła na budowach. Bezpieczeństwu służą też najnowsze rozwiązania IT.

– Jesteśmy świadomi, że to obserwacje, analiza zagrożeń i właściwa ocena ryzyka pomogą nam zapobiegać wypadkom. W Skanska jesteśmy na etapie wprowadzania innowacyjnego systemu, Safety App, służącego do monitorowania obserwacji i bezpieczeństwa na poszczególnych budowach, zanim dojdzie do niebezpiecznego zdarzenia. Pozwoli nam to analizować trendy, monitorować skuteczność działań, pracować z podwykonawcami – mówi Krzysztof Ciszewski, koordynator zespołu wsparcia BHP Skanska.

Wygodnie i modnie

Wiele firm, począwszy od ubiegłego roku, skupiło się na ochronie pracowników pracujących na wysokościach.

– Po serii zdarzeń i wypadków związanych z pracami na wysokości podjęliśmy decyzje o powołaniu liderów tych prac, którzy docelowo mają być ekspertami w doborze zabezpieczeń zbiorowych i indywidualnych na naszych projektach. Na budowach, gdzie występują żurawie, powoływani są również koordynatorzy transportu pionowego. Niestety, nadal spotykamy się z poważnymi zdarzeniami, które dotyczą prac transportowych i są związane z technicznym aspektem pracy żurawi. Dlatego w zeszłym roku została powołana grupa robocza, do której zaprosiliśmy jednego z czołowych producentów żurawi, by bliżej przyjrzeć się temu problemowi, a w konsekwencji go wyeliminować – informuje Patrycjusz Słomski, koordynator zespołu BHP Skanska.

– W Mota-Engil Central Europe dużo inwestujemy w certyfikowane elementy do zabezpieczeń zbiorowych pracowników wykonujących prace na wysokości. Są one lżejsze, wytrzymalsze oraz łatwiejsze w montażu i transporcie. Uruchomiliśmy też program szkoleń przeznaczony dla osób bezpośrednio odpowiedzialnych za stosowanie tego typu zabezpieczeń – mówi R. Łuczak.

Kiedy nie można użyć zabezpieczeń zbiorowych, stosuje się nowoczesne wyposażenie indywidualne. Kaski ochronne z czteropunktowymi podbródkowymi wygodnymi paskami, okulary ochronne czy rękawice weszły na stałe do użytku. Personel chętniej korzysta z wyposażenia, które jest lżejsze, bardziej funkcjonalne i… ładniejsze.

Hochtief Polska jest właśnie po aktualizacji katalogu odzieży roboczej dla pracowników.

Skanska wspólnie z firmą dostarczającą odzież zaprojektowała specjalne ubrania ochronne m.in. dla brygad bitumicznych. W tym roku zmieni także barwy odzieży z pomarańczowej na seledynową, bo ta ma znacznie większe właściwości odblaskowe.

– Każda budowa Erbudu musi sporządzić „plan zabezpieczeń”, który na etapie początkowym inwestycji pozwoli dobrać optymalne i skuteczne rozwiązania. Określając standardy minimalne dla poszczególnych rodzajów prac, kierownictwo jest w stanie prawidłowo zaplanować skuteczne zabezpieczenia zbiorowe zgodne z polityką Erbudu. Zabezpieczenia są systemowe, dobrane do specyfiki wykonywanych robót – mówi Bartosz Wiśniewski.

Na miarę

Prekursorem działań w zakresie zwiększenia bezpieczeństwa na placach budów była Skanska.

– W 2011 r. wprowadziliśmy pierwszy system wewnętrznych szkoleń BHP skierowanych do pracowników nadzoru. Przedstawialiśmy w nich skutki złej organizacji. Po tym sukcesie poszliśmy dalej i wprowadziliśmy wewnętrzne szkolenia okresowe BHP dla pracowników fizycznych. W zeszłym roku postanowiliśmy przyjrzeć się jeszcze raz systemowi edukacji pracowników i wprowadziliśmy nową, rozbudowaną Matrycę Szkoleń BHP. Staramy się, by wiedza była możliwie najlepiej dopasowana do zadań, które pracownicy wykonują na budowach – mówi Weronika Kemmer, koordynator zespołu szkoleń Skanska.

Innej wiedzy potrzebuje kierownik budowy, a innej pracownik fizyczny wykonujący prace specjalistyczne. Szkolenia należy więc dopasowywać do stanowiska i potrzeb. Warto też pamiętać o jasności przekazu.

W połowie 2016 r. Skanska wprowadziła pierwsze szkolenia okresowe dla nowo zatrudnionych pracowników, które są istotnym elementem nowej matrycy i należą do jednych z najbardziej prestiżowych szkoleń BHP w Skanska.

– Nasze wewnętrzne szkolenia stały się inspiracją do opracowania szkoleń okresowych dla partnerów biznesowych, podwykonawców, w ramach współpracy Porozumienia dla Bezpieczeństwa w Budownictwie. Odbyły się one w zeszłym roku i były całkowicie sponsorowane przez ZUS – dodaje W. Kemmer.

– W Hochtief Polska dla osiągnięcia jeszcze lepszego efektu skrócono czas pomiędzy szkoleniami okresowymi BHP dla nadzoru inżynieryjno-technicznego. Również wdrożyliśmy szkolenia z ewakuacji na wysokościach – mówi Paulina Plenkiewicz.

– Kluczem do osiągnięcia trwałej poprawy stanu bezpieczeństwa jest nieustanne kształcenie i rozwój kompetencji, dlatego ubiegły rok był dla Budimeksu czasem realizacji wielu projektów szkoleniowych, m.in. szkoleń technicznych w zakresie organizacji i prowadzenia robót budowlanych, szkoleń dla kadry zarządzającej kontraktem nt. ich roli i odpowiedzialności w procesie budowlanym, a także szkoleń specjalistycznych – mówi U. Gawrysiak.

– Na szkoleniach odnosimy się do projektów realizowanych przez Strabag. Chcemy, aby szkolenia stopniowo wychodziły z sal wykładowych na poligony doświadczalne, gdzie w kontrolowanych warunkach będzie można zastosować zdobytą wiedzę w praktyce – dodaje W. Siwiec.

– Technologia wykonywania prac, tak w budownictwie kubaturowym realizowanym przez Erbud, jak i w projektach infrastrukturalnych realizowanych przez spółkę PBDI, należącą do Grupy Erbud, ma duży wpływ na bezpieczeństwo, gdyż to ona determinuje zastosowanie odpowiednich rodzajów maszyn, dostosowanie właściwych ochron zbiorowych. Bezpieczeństwo na projektach nie może być rozumiane tylko jako środki ochrony indywidualnej i zbiorowej, w oderwaniu od aspektów technologicznych – zauważa Bartosz Wiśniewski.

Wyzwania

W ciągu ostatnich 10 lat w kraju przybyło autostrad i dróg ekspresowych, które należy utrzymywać. Pracownicy, prowadzący na nich roboty, są narażeni na potrącenia przez rozpędzone pojazdy. Najlepszą ochroną dla nich byłoby częściowe wyłączenie drogi z ruchu. To jednak niemożliwe, zarządca nie może bowiem doprowadzić do zatoru komunikacyjnego.

– Podczas Tygodnia Bezpieczeństwa planujemy działania dotyczące właśnie bezpieczeństwa pracowników pracujących w takich miejscach. Powstanie materiał szkoleniowy, który chętnie przedstawimy – mówi W. Siwiec.

– Najskuteczniejszym rozwiązaniem jest oddzielenie (odseparowanie) robót w celu wyeliminowania zagrożenia ze strony uczestników ruchu drogowego. Do systemów powstrzymujących pojazdy zalicza się stalowe lub betonowe bariery drogowe (np. miniguard), których jednak zastosowanie może zależeć od rodzaju robót i czasu ich trwania. Z uwagi na ograniczenia w ich użyciu stosujemy również elementy, które służą wyłącznie do optycznego wygrodzenia prac, np. tablice kierujące i wcześnie ostrzegające. Rodzaj zabezpieczeń musi być dostosowany do klasy drogi oraz natężenia ruchu – dodaje B. Wiśniewski.

– W Skanska rekomenduje się prowadzenie prac montażowych i demontażowych przy dodatkowym zabezpieczeniu samochodami z tablicami zamykającymi (U-26) lub z tablicami wcześnie ostrzegającymi (U-27). Sposób zabezpieczenia prowadzonych prac zależy od klas dróg oraz od natężenia ruchu, widoczności, stanu i geometrii jezdni. Stale podnosimy poziom zabezpieczenia, stosując bariery miniguard, stanowiące fizyczną separację ruchu od stanowisk pracy. Szczególną wagę przywiązujemy do prac związanych z montażem i demontażem oznakowania, z uwagi na wypadek, który miał miejsce właśnie podczas prowadzenia tego typu robót – mówi Krzysztof Ciszewski.

Bezpieczeństwo na budowie to przede wszystkim świadomość każdego pracownika, jakie mogą być konsekwencje jego działań. Jeśli wszyscy czują się odpowiedzialni za poprawę bezpieczeństwa i są zaangażowani w działania firmy, ryzyko wypadków znacznie się zmniejsza.   

 

Wypowiedź

Jarosław Wilk, dyrektor ds. Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia w LafargeHolcim w Polsce

Bez względu na to, który z elementów procesu inwestycyjnego bierzemy pod uwagę, zawsze najważniejszy jest dla nas człowiek. Przedsiębiorstwa działające zgodnie z tą filozofią tak samo postrzegają obszar bezpieczeństwa, włączając go w proces zarządzania firmą. W przypadku LafargeHolcim, będącej od ponad roku członkiem Grupy LafargeHolcim, bezpieczeństwo i ochrona zdrowia są bezsprzecznie wartością nadrzędną. Dokładamy wszelkich starań, aby nasza działalność nie wywierała negatywnego wpływu na ludzi w żadnym aspekcie.

Bardzo często spotykam się ze stwierdzeniem, że bezpieczeństwo kosztuje. Z moich doświadczeń wynika jednak, że bezpieczeństwo jest przede wszystkim opłacalne. Należałoby więc zmienić filozofię myślenia i przestać traktować bezpieczeństwo jako koszt, ale spojrzeć na korzyści, które otrzymujemy wraz z nim. Stosując politykę zarządzania firmą opartą na bezpieczeństwie pracowników, zawsze zyskujemy. Praca jest lepiej zaplanowana, zespoły pracują efektywniej, a pracownicy czują się bezpiecznie w trakcie wykonywania swoich obowiązków. Dzięki temu praca jest płynna i nie ma przestojów.

Mało tego, w wyniku lepszego planowania okazuje się, że można przyczynić się do wzrostu oszczędności w obszarach, których wcześniej nie braliśmy pod uwagę. Każda wydana na bezpieczeństwo złotówka jest inwestycją, która szybko się zwraca.

Z naszą polityką wyszliśmy także na zewnątrz i od zeszłego roku prowadzimy przeglądy bezpieczeństwa u klientów. Nie skupiamy się tylko na miejscu rozładunku, ale wspólnie z kierownictwem firmy podwykonawczej i osobami odpowiedzialnymi za BHP przyglądamy się bezpieczeństwu w całym jej otoczeniu. Korzyści są obustronne. Przekazujemy klientowi nasze doświadczenia, a on dzieli się swoimi spostrzeżeniami. Tworzy to bardzo ważną wartość dla rozwiązań, które proponujemy na rynku. Po każdym spotkaniu z klientem wspólnie przygotowujemy raport i na jego podstawie opracowujemy plan poprawy. Jego celem jest usystematyzowanie działań w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa. Mamy bardzo pozytywne informacje zwrotne od tych klientów, u których takie przeglądy się odbyły. Na pewno będziemy kontynuować takie działania. Przyczynia się to do zacieśniania współpracy.

Nasze produkty dostarczamy w różne miejsca: od zakładów produkcyjnych z pełną infrastrukturą po zupełne pustkowia, gdzie dopiero powstaje nowa inwestycja. Jednak bez względu na miejsce, jeszcze przed rozpoczęciem dostaw, dokładnie ustalamy zasady, upewniając się, że podstawowe normy bezpieczeństwa zostały spełnione. Należą do nich: sposób dojazdu, rodzaj oświetlenia na miejscu rozładunku, zasady obejmujące kierowcę i pracowników nadzorujących rozładunek u klienta i wiele innych elementów, które pomiędzy dostawcą a odbiorcą powinny być uzgodnione przed rozpoczęciem pierwszej dostawy. Opisane są one szczegółowo w załączniku do umowy.

Gdy kierujemy dostawę w nowe miejsce, wysyłamy tam sprawdzonego przewoźnika i doświadczonego kierowcę, który po dotarciu dokonuje przeglądu miejsca rozładunku i wypełnia odpowiedni protokół. W przypadku niespełnienia wymogów nasze służby, handlowa i logistyki, kontaktują się z klientem i wspólnie ustalamy plan naprawczy.

Sprawa jest bardziej złożona w przypadku dostaw betonu. Dostarczamy go bowiem nie tylko do dużych firm, dla których bezpieczeństwo jest tak jak dla nas kwestią nadrzędną, ale i do mniejszych odbiorców. Nie we wszystkich firmach obszar bezpieczeństwa jest brany pod uwagę. Nie zawsze zależy to od wielkości przedsiębiorstwa, ale w dużej mierze od dojrzałości osoby zarządzającej firmą – czy ma wewnętrzne przekonanie o słuszności przestrzegania zasad bezpieczeństwa, czy też wprowadza je, ponieważ ktoś tak nakazał.

Naszym priorytetem w tym roku jest ustalenie standardów miejsc odbioru wyrobów betonowych. Chętnie podejmiemy się rozmów na ten temat z firmami wykonawczymi. W tej kwestii jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia.   

Ostatnio zmieniany czwartek, 11 maj 2017 17:56

Logowanie