×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 878

InfrastrukturaMiesięcznik

środa, 09 listopad 2016 07:13

Inżynier doskonały

Napisane przez 
Inżynier doskonały Fot. Fotolia

Mariusz Posiadała

Rynek inwestycji infrastrukturalnych stawia przed wykonawcami coraz to nowe wyzwania. Innowacje i optymalizacja to już nie tylko slogany, ale i codzienność na placach budów. Do naszej sondy redakcyjnej wybraliśmy cztery firmy wykonawcze – Budimex SA, PORR Polska Infrastructure SA, Strabag sp. z o.o. oraz Warbud SA – i zapytaliśmy ich przedstawicieli, jakie są potrzeby kadrowe w tych przedsiębiorstwach, jacy specjaliści są poszukiwani na rynku pracy, jakie cechy powinien mieć idealny pracownik, i w końcu, czym firmy przyciągają do siebie najlepszych specjalistów.

 

Najwięcej inwestycji i za największe kwoty będzie realizowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. PKP PLK z mozołem, ale także rzuca na rynek kolejne przetargi kolejowe. Energetyka nie ma wyboru, musi być bardziej wydajna i mniej energochłonna, stąd i w tej dziedzinie potrzebne są inwestycje. Najmniejszy rynek to budowle hydrotechniczne, ale i w tym obszarze pozostaje wiele do zrobienia.

Specjalista poszukiwany

W większości spółek potrzeby kadrowe wydają się zaspokojone, choć ciągle poszukiwani są inżynierowie i kierownicy budów o specjalności drogowej.

To jednak nie wszystko. Strabag przykładowo wygrał niedawno przetarg na budowę Szpitala Południowego w Warszawie.

– Dlatego obecnie prowadzimy rekrutację właśnie pod kątem budownictwa medycznego – mówi Bożena Czekajska, kierownik Działu Human Resources w Strabag sp. z o.o.

Kiedy firma kończy jeden kontrakt, ma zwykle zagwarantowaną realizację kolejnego zadania, pracownicy przenoszeni są więc na inne budowy. W związku z tym fluktuacja w Strabagu nie jest wysoka.

Dyrekcja Budownictwa Inżynierskiego Warbud SA prowadzi aktualnie cztery budowy, dwie z nich na południu kraju. W Tarnowie spółka realizuje 11 obiektów mostowych i kolejowych, a w Rzeszowie estakadę w ciągu drogi krajowej S19. Na północy, gdzie powstaje potężny kompleks usługowo-handlowy „Forum Gdańsk”, płytą żelbetową właśnie przykrywana jest linia kolejowa. Warbud odpowiada również za realizację istotnej dla Mazowsza inwestycji drogowej – Południowej Obwodnicy Warszawy.

– Fluktuacja w firmie jest niska. Nasi pracownicy przypisani są do konkretnych projektów i w momencie, kiedy kontrakty się kończą, część załogi przenosi się na inne budowy. Pracownikom takie rozwiązanie odpowiada, umożliwia bowiem pracę przy różnorodnych i ciekawych inwestycjach – informuje Małgorzata Kowalczyk, kierownik Działu ZZL w Warbud SA.

Ponad 800 km dróg w Programie Budowy Dróg Krajowych na lata 2014–2025 będzie powstawało w technologii betonowej.

– W związku z tym pilnie poszukiwani są technolodzy od nawierzchni betonowych – dodaje Cezary Mączka, wiceprezes ds. Zarządzania Zasobami Ludzkimi, Administracją i Komunikacją w Budimex SA.

Większość projektów drogowych z fazy projektowania wchodzi właśnie w fazę wykonawczą, jest to więc ostatni dzwonek na szukanie nowych kadr.

– Zauważamy zwiększone zapotrzebowanie na dyrektorów kontraktów, kierowników budów, kierowników robót z odpowiednimi kwalifikacjami, ale też na szefów laboratoriów – informuje Marcin Lewandowski, członek zarządu PORR Polska Infrastructure SA.

Nie tylko po politechnice

Największe szanse na zatrudnienie mają absolwenci uczelni technicznych.

– W Warbudzie interesują nas przede wszystkim absolwenci politechniki, zarówno ci z wydziału inżynierii lądowej o specjalizacji związanej z mostami i budowlami podziemnymi, jak i po budownictwie – mówi Małgorzata Kowalczyk.

W niektórych spółkach liczy się jednak także umiejętność prognozowania, zarządzania finansami czy kontrolingu.

– Działalność Strabag skupia się na kilku filarach, w związku z tym na zatrudnienie u nas mogą liczyć głównie absolwenci politechnik z kierunków związanych z budownictwem kubaturowym, ale także i liniowym: drogi, mosty, koleje. Ostatnio poszukiwaliśmy np. kalkulantów robót trakcyjnych. Na pracę u nas mogą także liczyć studenci czy absolwenci ekonomii, bo każda budowa jest obsługiwana także pod względem finansowym. Zatrudniamy również osoby mające wiedzę z zakresu prawa budowlanego oraz claim managementu, stanowiącego element administracji kontraktem – konstatuje Bożena Czekajska.

O ile absolwentów kierunków drogowych nie brakuje, o tyle gorzej jest z absolwentami o specjalności kolejowej.

– Wynika to zapewne z małego zainteresowania budownictwem kolejowym. Kiedy uczelnie mają po pięciu, sześciu kandydatów, to nawet nie uruchamiają tych kierunków. Mamy jednak w Budimeksie zapotrzebowanie na specjalistów robót kolejowych i trakcyjnych, kierowników robót oraz kierowników kontraktów. Interesujemy się także rynkiem energetycznym. Jest szereg inwestycji z tego obszaru mających na celu ograniczenie emisji CO2. Obecnie najwięcej zatrudniamy więc absolwentów kierunków energetycznych – dodaje Cezary Mączka.

Niezależnie od rodzaju wykonywanej pracy, trzeba umieć dobrze sprzedać to, co się potrafi.

– Stąd w PORR szukamy inżynierów ze zdolnościami handlowymi. Nie wszyscy przecież dobrze czują się w kwestiach technicznych. U nas szansę rozwoju mają osoby posiadające zarówno wiedzę techniczną, jak i kwalifikacje biznesowe. Potrzeba nam takich pracowników do negocjacji z klientami, pilnowania finansów, kontraktów. Lepiej na tych stanowiskach mimo wszystko sprawdzają się inżynierowie, ponieważ znają specyfikę branży – wyjaśnia Marcin Lewandowski.

Z poziomem kształcenia bywa niestety różnie. Praktyka na budowie bardzo szybko weryfikuje wiedzę wyniesioną z uczelni. Wykonawcy inwestycji narzekają, że poziom wiedzy absolwentów jest dużo niższy niż jeszcze 15–20 lat temu. Niektórym brakuje absolutnych podstaw, czyli np. znajomości rysunku technicznego. Na szczęście to sporadyczne przypadki. Okazuje się jednak, że w Norwegii czy w Niemczech jest jeszcze gorzej.

Oprócz znajomości technologii absolwent powinien umieć pracować w zespole, zarządzać projektami, nadzorować. Kolejną kwestią jest ciągle słaba znajomość języka angielskiego, a w szczególności terminologii technicznej.

– Obecnie, w ramach zarządzania talentami, poszukujemy osób do pracy na naszych kontraktach w Kanadzie i USA, oferujemy im unikalne możliwości rozwoju tak z czysto technicznego, jak i menedżerskiego punktu widzenia. Przykładem może być zarządzanie kontraktem na kultowej drodze I66. Nie jest to jednak praktyka powszechna, ponieważ w kraju mamy problem ze znalezieniem absolwentów, którzy biegle posługiwaliby się technicznym językiem angielskim i byli mobilni – smutno konstatuje Cezary Mączka.

To tylko dowód na to, że nauczanie nadal odbywa się w oderwaniu od realiów.

– Uczelnie powinny bardziej współpracować z władzami lokalnymi i firmami działającymi lokalnie, czerpać z biznesu, brać pod uwagę, na jakich pracowników obecnie jest zapotrzebowanie. Budimex wspólnie z Politechniką Warszawską prowadzi zajęcia fakultatywne „BIM w praktyce” (building information modeling). Są to zajęcia teoretyczne i praktyczne z nowego sposobu organizacji procesu inwestycyjnego. BIM jest wykorzystywany na zachodzie w kontraktach publicznych, w Polsce nadal mało popularny. Zajęcia dotyczą każdego etapu inwestycji: planowania, projektowania, budowy i eksploatacji obiektów. Studenci na warsztatach mają możliwość praktycznego używania narzędzi BIM w projektowaniu obiektów czy planowaniu etapów budowy. Korzyści z zajęć są obopólne. My mamy możliwość rekrutowania najlepszych studentów, którzy chcą pracować zgodnie z filozofią BIM, natomiast oni poznają najnowsze trendy na rynku – wyjaśnia wiceprezes Mączka.

Umiejętności miękkie

Oprócz znajomości techniki budowlanej młody inżynier powinien także umieć odnaleźć się w pracy zespołowej. To nie fanaberia, a wymóg, ponieważ na budowie trzeba współpracować. Bardzo ważna jest także umiejętność rozwiązywania problemów nawet w najtrudniejszej sytuacji. To przychodzi wraz z doświadczeniem i wiekiem. Podstawą jest jednak chęć osiągania kompromisów i nastawienie na twórczą współpracę.

– Niestety, u młodych ludzi coraz gorzej z zaangażowaniem i inicjatywą. A zaangażowanie jest jedną z kluczowych wartości w Strabagu. Rozumiemy przez to proaktywną postawę pracownika, własną inicjatywę przy wykonywaniu zadań i rozwiązywaniu problemów. Chodzi o to, aby dążyć do udoskonalania swojego procesu pracy, aby coś zrobić inaczej, lepiej. Wiąże się to z otwartością na nowe pomysły, technologie, a także z umiejętnością wyrażania własnego zdania – mówi Bożena Czekajska.

– Pewnym wyznacznikiem późniejszego zaangażowania w pracę jest aktywność społeczna podczas studiów. Niezaprzeczalnie liczy się inteligencja, analityczny umysł i komunikatywność. Ważne jest także to, czy dana osoba ma jasno sprecyzowane cele, czy wie, w jakim kierunku chce się zawodowo rozwijać – dodaje Małgorzata Kowalczyk.

– Młodym ludziom brakuje samoświadomości, czyli: co ja chciałbym osiągnąć i w jakim czasie, czego w związku z tym mi brakuje oraz, w końcu, jak to zrobić. Niektórym absolwentom praca inżyniera wydaje się ciepłą posadą za biurkiem. Tak nie jest. Inżynier pracuje na budowie, gdzie trzeba codziennie podejmować wyzwania, decyzje, negocjować, a to wiąże się ze stresem – ostrzega Cezary Mączka.

Szczeble kariery

Zatrudniając się w nowej firmie, warto zwrócić uwagę, jaką ścieżkę kariery proponuje pracodawca i czy w ogóle bierze ją pod uwagę. Dobrym przykładem jest firma Strabag, w której obaj prezesi – zarówno odpowiadający za kwestie techniczne, jak i finansowe – zaczynali pracę na stanowiskach specjalistycznych.

– Pracownicy mogą się rozwijać w kierunkach menedżerskim, projektowym i eksperckim. Zaczynając pracę na stanowiskach majstra lub inżyniera, w kolejnym etapie awansuje się na kierownika robót, potem kierownika budowy. W zależności od wybranej ścieżki można kierować budowami czy dużym projektem lub zajmować się kompleksowo zarządzaniem całym regionem – mówi Bożena Czekajska.

Także w Budimeksie dyrektor budownictwa infrastrukturalnego oraz dyrektor budownictwa ogólnego to osoby, które rozpoczynały pracę na stanowisku praktykanta-stażysty. W firmie są jasno sprecyzowane oczekiwania, ile czasu i kontraktów wymaganych jest do osiągnięcia kolejnych etapów rozwoju zawodowego.

– Stażysta to osoba na początku drogi rozwojowej, która ukończyła praktykę zawodową i dostała się na staż. Praktyki i staże są sformalizowane pod kątem czasu trwania, zadań oraz KPI, które stażysta musi osiągnąć w ich trakcie. Następne stanowisko to inżynier budowy, a potem majster, który musi pozytywnie zakończyć jeden duży kontrakt trwający 18–24 miesiące. Oceniane są: zapał, zaangażowanie, elementy potencjału zarządzania, BHP pracy, jakość, terminowość. Kolejny etap to kierownik budowy, osoba, która ma za sobą jeden kontrakt i uprawnienia budowlane. Tu już liczą się umiejętności zarządzania pracą oraz finansowy aspekt budowy, motywacja, budowanie relacji z klientem zewnętrznym. Potem jest kierownik sekcyjny. Tutaj mówimy o podobnych kompetencjach, tylko w większej skali i na bardziej kompleksowych kontraktach. Dochodzą też: aspekt zarządzania technicznego budową, umiejętności negocjacyjne oraz więcej zadań do wykonania. Kolejne szczeble to kierownik kontraktu i dyrektor kontraktu: są to już samodzielne przedsiębiorstwa zarządzające kontraktami o wartości miliardów złotych – wyjaśnia Cezary Mączka.

– W Warbudzie doceniamy ambicję i chęć doskonalenia umiejętności. Inżynierom budowy pomagamy uzyskać uprawnienia budowlane, wspierając ich nie tylko wiedzą, ale i opłacając odpowiedni kurs i końcowy egzamin. Kolejnym szczeblem kariery w firmie jest funkcja kierownika robót. Najlepsi mają szansę stać się kierownikami budowy, a następnie kontraktu. Oprócz uprawnień budowlanych, każdy inżynier powinien posiadać również kompetencje organizacyjne, wykazywać się samodzielnością w delegowaniu czy nadzorowaniu zadań, a także umiejętnością współpracy z podwykonawcami i inwestorem – mówi Małgorzata Kowalczyk.

Rozwijające staże

Strabag oferuje absolwentom możliwość odbycia letnich praktyk oraz 15-miesięcznych staży. Trzy ostatnie miesiące programu stażowego odbywają się na kontraktach zagranicznych. Osobom, które mają za sobą dwa lub trzy lata studiów, proponowane są trzymiesięczne praktyki, na które nabór rozpoczyna się w marcu. Podstawą decyzji jest wywiad telefoniczny i/lub mini assesment centre, wprowadzony od tego roku.

– Warto budować, ale i warto inwestować. Także w potencjał młodych. Kształcąc młodych inżynierów u siebie, mamy szansę nie tylko pozyskać solidnych pracowników dla Warbudu, ale i wpoić im standardy niezbędne przy pracy na budowie, jak choćby kulturę bezpieczeństwa i szacunek do współpracowników. Dlatego też, zgodnie z wewnętrznym regulaminem firmy, studenci i absolwenci uczelni wyższych, którzy zakwalifikują się do Programu Praktyk Warbudu, mogą liczyć na świadczenia pieniężne. Płatne praktyki zawodowe zwykle trwają dwa lub trzy miesiące i odbywają się na budowie. Rekrutacja zaś trwa cały rok. Pod czujnym okiem doświadczonego inżyniera budowy lub kierownika robót praktykant uczy się przede wszystkim nadzoru oraz prowadzenia dokumentacji technicznej. Każdy staż kończy się oceną praktykanta. Studenci, którzy otrzymali najlepsze opinie, mają szansę na adnotację: „warto zatrudnić” i propozycję posady – mówi Małgorzata Kowalczyk.

W Budimeksie studenci po trzecim roku mogą starać się o przyjęcie na praktyki zawodowe. Rekrutacja prowadzona jest na 13 uczelniach. W tym roku spośród 1500 kandydatów 250 zatrudniono na staż zawodowy, 75 zostało przyjętych na etat. Staż trwa dwa miesiące, od lipca do końca września.

– W przyszłym roku planowane są gry rekrutacyjne on-line. Zbadamy w ten sposób wiele kompetencji technicznych. Praktykanci poza wynagrodzeniem otrzymują także prywatną opiekę medyczną – dodaje Cezary Mączka.

W PORR praktykanci są wysyłani na pół roku do Norwegii, gdzie mogą wejść w świat technologii, czerpać wiedzę. Firma proponuje wynagrodzenie za staż w wysokości dwóch tys., opłaca przeloty i zakwaterowanie w Norwegii.

– Współpracujemy z Politechniką Wrocławską i Gdańską w zakresie pozyskiwania praktykantów. Bardzo często profesorowie tych uczelni proponują firmie ciekawych studentów – mówi Marcin Lewandowski.

Najlepszy pracodawca

Każda ze spółek, z którymi rozmawialiśmy, może pochwalić się stabilną sytuacją na rynku, wprowadzaniem innowacji, czy to w dziedzinie techniki, czy zarządzania. Ponadto każda proponuje program szkoleń zarówno z zakresu technologii, jak i umiejętności miękkich: zarządzania zespołem, czasem itp. To ważne aspekty przy wyborze nowego pracodawcy.

Strabag jest jedną z trzech największych firm budowlanych w Polsce.

– Zapewniamy stabilność zatrudnienia, możliwość czerpania z międzynarodowego know-how, z najnowszych technologii i rozwiązań. Nasi pracownicy zdobywają doświadczenie, poszerzają swoją wiedzę, szybko też się rozwijają. W ramach Akademii Koncernu pracownicy mogą wybierać z szerokiej oferty szkoleń. Kierownicy budów i projektów mają możliwość uczestniczyć w programach menedżerskich rozwijających kompetencje zarządzania. Określenie potrzeb szkoleniowych odbywa się na podstawie rocznej rozmowy rozwojowej i oceny tego, co może być przydatne dla pracownika, jaką ścieżkę on sam sobie wybrał i w jakim kierunku chce się rozwijać. Od lat stosujemy racjonalną politykę personalną i dlatego też w tym momencie nie mówimy o żadnych zwolnieniach – mówi Bożena Czekajska.

Niezmiennie od 25 lat Warbud kieruje się doktryną: „Przede wszystkim człowiek”.

– Kładziemy bardzo duży nacisk na aspekt bezpieczeństwa, higienę pracy i dobre relacje w pracy. Nasi ludzie są otwarci, a nowi pracownicy, ucząc się od nich, swobodniej rozwijają się w środowisku projektowym – dodaje Małgorzata Kowalczyk.

Budimex chwali się realizacją najbardziej skomplikowanych obiektów kubaturowych i liniowych w Polsce, przykładem może być najdłuższy most w technologii extradosed na trasie S7 w Ostródzie. Spółka już kilka lat temu rozpoczęła dywersyfikację usług, stąd zainteresowanie energetyką.

– W budownictwie energetycznym również mamy wiele ciekawych realizacji, m.in. budowę bloków dla PGE w Turowie. Jesteśmy też ekspertem, jeśli chodzi o budowę skomplikowanych obiektów szpitalnych w Polsce. 46 proc. kandydatów ubiegających się o pracę w Budimeksie twierdzi, że właśnie możliwość rozwoju zawodowego przy skomplikowanych projektach powoduje ich zainteresowanie naszą firmą. Oferujemy także bogaty pakiet szkoleń, których nie traktujemy jako nagród, ale jako niezbędne do pracy narzędzie, potrzebne do realizacji celów zawodowych – mówi Cezary Mączka.

– PORR wyróżnia wspaniała atmosfera. Zważywszy na to, że ok. 70–80 proc. czasu spędzamy w pracy, czynnik ten jest bardzo ważny. Zarząd dba o pracowników. Ja sam, kiedy tylko mogę, wyrywam się z biura i spędzam czas z kadrą. Ponieważ bierzemy trudne kontrakty, chcemy mieć nie dobrych, ale najlepszych ludzi, dlatego szukamy „rodzynków” na rynku pracy. W Norwegii stawialiśmy np. najgłębsze pale. Inżynierom dajemy więc możliwości spełnienia zawodowego. Mamy szeroki wachlarz szkoleń, wspieramy młodych inżynierów w postępujących specjalizacjach – dodaje M. Lewandowski.

Jedno z powiedzeń mówi, że firma jest tak silna, jak jej najsłabsze ogniwo. Z kolei inne, że szczęśliwy pracownik, to dobry pracownik. Najlepszych na rynku specjalistów nie kusi już najwyższa pensja, ale wartość, jaką niesie ze sobą pracodawca. Gwarantem wykonywania inwestycji infrastrukturalnych w najwyższych standardach jest więc posiadanie mądrej kadry. Z naszej sondy wynika, że przedstawione firmy nie tylko wiedzą, jak zadbać o swoich pracowników, ale też tę wiedzę wdrażają w życie.

Redakcja bardzo dziękuje osobom wypowiadającym się w sondzie za zaangażowanie i poświęcony czas.   

 

Wypowiedź

Wojciech Trojanowski, członek zarządu Strabag sp. z o.o.:

 

Jeżeli chodzi o 2017 r., nie możemy jednoznacznie określić perspektyw w segmencie budownictwa infrastrukturalnego. Wszystko zależy od tego, czy zapowiedziane przetargi dojdą do skutku. Obecnie widzimy przyspieszenie w zamówieniach na kolei.

Zakładamy optymistycznie, iż środki europejskie nowej perspektywy, przeznanczone na fundusze infrastrukturalne, nie będą zredukowane i zostaną wykorzystane przez administrację.

Nie mamy informacji od zamawiających publicznych co do dokładnych planów na 2017 r., ale mamy nadzieję, że przyspieszą publiczne procedury przetargowe w GDDKiA, PKP PLK oraz w samorządach. Obawiamy się jedynie ryzyka kumulacji przetargów w końcówce perspektywy unijnej.

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 08 maj 2017 07:55

Logowanie