InfrastrukturaMiesięcznik

poniedziałek, 21 marzec 2016 15:30

Drobnymi kroczkami do efektywności

Napisane przez  Piotr Pawlisiak

Nie potrzeba kosztownych inwestycji, wystarczy pomysłowość personelu i dobra wola zarządu, żeby zwiększyć przepustowość lotniska. Zastosowane w warszawskim porcie lotniczym rozwiązania stanowią realny dowód na to, że chcieć to móc.

Zgodnie z japońską filozofią biznesu „kaizen”, zalecającą stopniowe, lecz ciągłe wprowadzanie drobnych poprawek w codziennych czynnościach, każdego dnia szukamy na Lotnisku Chopina pomysłów na to, jak usprawnić i ulepszyć obsługę pasażerów zarówno odlatujących, jak i przylatujących. Z naszych dotychczasowych doświadczeń wynika, że wcale nie trzeba wydawać od razu wielkich pieniędzy, wystarczy zastosować metodę drobnych kroków, by zwiększyć przepustowość terminala i jednocześnie utrzymać wysoki standard świadczenia usług.

Proces wdrażania drobnych zmian zaczęliśmy w 2011 r. od analizy aktualnej sytuacji i identyfikacji najpoważniejszych problemów. Udało się wyodrębnić cztery grupy zdarzeń zakłócających płynność obsługi i ograniczających przepustowość terminala. Była to: obsługa bagażu, kontrola bezpieczeństwa, zarządzanie boar-
dingiem oraz kontrola paszportowa. Postanowiliśmy skupić się na tych sekcjach lotniska i maksymalnie zwiększyć ich efektywność, pamiętając przy tym o ograniczeniach budżetowych.

Usprawnienie obsługi bagażu
Pierwszym krokiem na długiej drodze wdrażania drobnych usprawnień było przystąpienie Lotniska Chopina do programu poprawy jakości obsługi bagażu IATA Baggage Improvement Programme (BIP).
Celem realizowanego od 2011 r. na 200 najważniejszych lotniskach świata programu jest analiza i usprawnienie procedur obsługi bagażu w transporcie lotniczym.

„Nawet najlepsze procesy obsługi i wysokie oceny pasażerów nie zwalniają lotnisk, linii lotniczych i innych podmiotów biorących udział w procesie obsługi bagażu z ciągłego monitorowania i dostosowywania procedur do zmieniających się technologii i oczekiwań pasażerów”. Wychodząc z tego założenia, IATA (Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Lotniczych) postanowiła uruchomić program, dzięki któremu obsługa bagażu na lotniskach stanie się bardziej przyjazna i zrozumiała dla podróżnych, a także bardziej niezawodna i mniej uciążliwa dla przewoźników.

Dla warszawskiego portu lotniczego był to pierwszy impuls do zorganizowania stałej współpracy wszystkich interesariuszy zaangażowanych w proces obsługi bagażu. Po raz pierwszy usiedliśmy wtedy przy jednym stole i zaczęliśmy rozmawiać o problemach, z którymi spotykamy się w pracy.

W toku dyskusji ustaliliśmy, że na zakłócenia płynności odprawy bagażowej największy wpływ mają awarie systemu BHS. Zbyt duże walizki lub wiszące paski zapięć plecaków blokowały taśmociągi systemu, co wymagało częstych interwencji obsługi technicznej.

W celu rozwiązania tego problemu wszystkie stanowiska odprawy biletowo-bagażowej (check-in) na lotnisku zostały wyposażone w specjalne ograniczniki, które fizycznie uniemożliwiają wprowadzenie do systemu bagażu o nieprawidłowym wymiarze (oprócz wysokości weryfikowana jest również długość i szerokość). Uzupełnieniem ograniczników są tablice informujące pasażerów o dopuszczalnych wymiarach bagaży oraz o sposobie układania ich na taśmociągu. Pasażer dowiaduje się z nich, kiedy bagaż zostanie uznany za ponadwymiarowy, jak prawidłowo należy ułożyć torbę/walizkę w kuwecie i w jaki sposób bezpiecznie pozapinać wiszące paski.

W efekcie wprowadzenia tego prostego rozwiązania awaryjność systemu BHS zmniejszyła się o ponad 80 proc. O ile wcześniej do blokowania taśm przesyłowych dochodziło po kilka razy dziennie, o tyle teraz zdarza się to najwyżej raz na dwa tygodnie.

Dostęp i strefa oczekiwania do stanowiska kontroli bezpieczeństwa
Prostym sposobem na zwiększenie płynności odprawy w strefach kontroli bezpieczeństwa okazało się wprowadzenie automatycznych bramek kontroli kart pokładowych. Lotnisko Chopina było pierwszym portem lotniczym w Polsce, który zastosował u siebie takie rozwiązanie. System pozwala na płynne i bezkolizyjne wchodzenie osób uprawnionych do strefy kontroli bezpieczeństwa i dalej do strefy wolnocłowej. Musi skorzystać z niego każdy pasażer po odprawie biletowo-bagażowej. Wcześniej karty pokładowe kontrolowali ręcznie pracownicy Straży Ochrony Lotniska. Teraz kontrola odbywa się całkowicie automatycznie, bez udziału personelu.

Pasażer przykłada swoją kartę pokładową do czytnika i jeśli wszystko jest w porządku, bramka się otwiera. Jeśli karta pokładowa jest nieważna lub niewłaściwa, przejście nie zostanie otwarte. Czytnik bramki rozpoznaje karty pokładowe zarówno wydrukowane na papierze, jak i te na ekranach telefonów komórkowych.

Następstwem wprowadzenia automatów było trzykrotne zwiększenie przepustowości punktów kontroli kart pokładowych, a także lepsze kontrolowanie ruchu pasażerów. Przy okazji wyeliminowany został problem przejść biznesowych polegający na korzystaniu z kontroli w tzw. szybkiej ścieżce osób do tego nieuprawnionych.

Warszawski port lotniczy jest też pierwszym lotniskiem na świecie, które uruchomiło automatyczny system zarządzania strefą oczekiwania znajdującą się przed wejściem do strefy kontroli bezpieczeństwa. System składa się z ruchomych bramek oraz czujników długości kolejki. Dziesięć rozmieszczonych w całej strefie czujek stale kontroluje liczbę osób oczekujących na kontrolę. Czujki są na tyle wrażliwe, że potrafią precyzyjnie określić długość kolejki. Dzięki temu system automatycznie dobiera optymalną konfigurację bramek, co ma wpływ na wydłużenie lub skrócenie czasu przebywania pasażera w tej strefie.

System może zmieniać konfigurację przejść w dowolnym momencie, gdy tylko zachodzi taka potrzeba – również wówczas, gdy w strefie oczekiwania znajdują się pasażerowie. Możliwe jest ustawienie sześciu różnych konfiguracji trasy, dostosowanych do panującej sytuacji. Personel lotniska w ogóle nie musi ingerować w ustawienie poszczególnych bramek lub taśm wyznaczających ścieżki przejścia.

Priorytet: zadowolone rodziny i pasażerowie niepełnosprawni
System zdalnego zarządzania strefą oczekiwania wyposażony jest również w funkcję otwierania wydzielonego przejścia dla pasażerów niepełnosprawnych oraz dla pasażerów z dziećmi. Włączana jednym przyciskiem funkcja znacząco usprawnia obsługę tych pasażerów, którym w sposób szczególny chcemy ułatwić przejście procesu odprawy.

Dla wszystkich uprzywilejowanych pasażerów przeznaczona jest osobna ścieżka i specjalne stanowisko kontroli z bramką do wykrywania metalu. Stanowisko to wyposażone jest również w urządzenie do kontroli zawartości płynów w butelkach o pojemności większej niż 100 ml, ponieważ – zgodnie z nowymi przepisami – rodzin z dziećmi i osób o określonych wskazaniach medycznych ten limit nie obowiązuje.

Lotnisko bezpłatnie udostępnia pasażerom z małymi dziećmi wózki, tzw. spacerówki. Są one dostępne zaraz za strefą kontroli bezpieczeństwa. Można z nich korzystać na terenie całej strefy pasażerskiej w terminalu i wszystkich pirsach z wyjściami do samolotów. Wózki zostały oznaczone symbolem słonicy Fryderyki – maskotki warszawskiego lotniska.

Równoległa odprawa
Interesujące rozwiązanie zastosowane zostało w łącznikach umożliwiających równoczesny boarding i deboarding pasażerów. Na Lotnisku Chopina wyjścia do samolotów występują w parach – jedno wyjście obsługuje dwie sąsiadujące z nim poczekalnie odlotowe (gate). Taka konstrukcja ogranicza nieco przepustowość, ale z drugiej strony umożliwia wykorzystanie relatywnie mniejszej przestrzeni na jednoczesną odprawę dwóch rejsów.

Możliwość mieszania się potoków pasażerów z dwóch różnych rejsów właściwie wykluczała równoległe prowadzenie odprawy odlotowej i deboardingu. Aby było to możliwe, potoki pasażerów są separowane za pomocą specjalnych taśm wyposażonych w alarm. Taśmy wyznaczają ścieżkę, którą mają się poruszać pasażerowie poszczególnych rejsów. W przypadku zejścia przez pasażera z tej ścieżki i dotknięcia taśmy aktywowany jest alarm dźwiękowy wewnątrz łącznika jak również na stanowisku odprawy w poczekalni. Rozwiązanie to – zaakceptowane przez Straż Graniczną i Służbę Celną – pozwala na efektywne wykorzystanie dostępnej infrastruktury z zachowaniem odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa i przy wykorzystaniu optymalnej liczby personelu.

Warto również wspomnieć o nowym pomyśle reorganizacji strefy kontroli paszportowej, której obowiązkowo muszą się poddać wszyscy pasażerowie przylatujący do Warszawy z krajów nienależących do strefy Schengen. Obecnie osiem stanowisk kontroli ustawionych jest w jednej linii. Ze względu na szerokość pirsu, której nie da się zmienić, nie ma możliwości zwiększenia liczby stanowisk. Zaproponowaliśmy przearanżowanie tej strefy i rozmieszczenie stanowisk kontroli paszportowej prostopadle do obecnej linii ich ustawienia, czyli wzdłuż osi pirsu. Umożliwi to dwukrotne zwiększenie ich liczby, a co za tym idzie – dwukrotne zwiększenie przepustowości całej strefy. Rozwiązanie to jest obecnie konsultowane ze Strażą Graniczną, jednak biorąc pod uwagę gwałtownie rosnący ruch na trasach międzykontynentalnych (a więc do krajów non-Schengen), jego wdrożenie jest niemal przesądzone. Najprawdopodobniej zostaną również zainstalowane urządzenia do sczytywania paszportów biometrycznych, co dodatkowo zwiększy przepustowość tej strefy.

Podsumowanie: realizując kilka drobnych przedsięwzięć i nie ponosząc przy tym znaczących nakładów finansowych, można dostosować terminal do zwiększonego ruchu pasażerów przy jednoczesnym zachowaniu najwyższego poziomu świadczenia usług.

Logowanie