Pierwsze polskie doświadczenia z wykorzystaniem polimerów do stabilizacji gruntu i kruszyw w budownictwie drogowym sięgają lat 70. ubiegłego stulecia, ponieważ jednak ten sposób budowy był droższy od ówcześnie stosowanych, szybko z niego zrezygnowano.
Od 2009 r. popularyzacją technologii zajęła się spółka Ad Alio. Na razie proponowany materiał pochodzi od amerykańskiego wytwórcy, jednak w przyszłości ma być produkowany w Polsce.
- Założycielami firmy są inżynierowie, entuzjaści nowych technologii, którzy nie obawiają się wprowadzać ich na polski rynek. Po kilku tygodniach prób z nowym materiałem odkryliśmy, co jest konieczne, aby polimer wiązał praktycznie dowolny grunt oprócz gliny - mówi Jarosław Nowicki z Ad Alio Sp. z o.o.
Polimer jest materiałem całkowicie neutralnym dla środowiska, co potwierdzają badania PZH, a zatem ekologicznym. Może posłużyć do budowy parkingów, ścieżek rowerowych bądź do stabilizacji podłoża. Przy wykonywaniu podbudów wykorzystuje się macierzyste podłoże, jedynie w przypadku podłoża gliniastego konieczne jest jego uzupełnienie dowiezionym piaskiem lub innym kruszywem. Nie ma potrzeby wymiany gruntów, co znacznie obniża koszty inwestycji. W zależności od rodzaju inwestycji ingerencja w podłoże sięga od kilku do 20 cm. Metoda nie wymaga zastosowania ciężkiego sprzętu, nadaje się więc także do inwestycji na terenach zabytkowych i na drogach leśnych. Po spulchnieniu nawierzchni na żądaną głębokość polewa się ją polimerem a następnie zagęszcza i kształtuje. Po upływie maksimum 72 godzin po tak przygotowanej nawierzchni mogą już jeździć nawet samochody ciężarowe.
Technologia została już sprawdzona. Wykorzystano ją do budowy parkingu w zabytkowej okolicy Białegostoku. Inwestorem był Uniwersytet Medyczny, który aktualnie prowadzi przebudowę obiektów uczelnianych.
- Zamawiającemu zależało, aby parking wykonany był szybko i tanio. Zdecydowałem się więc wykorzystać technologię polimerową. Mimo iż była skalkulowana dość zachowawczo, moja oferta okazała się najbardziej konkurencyjna - mówi wykonawca inwestycji Krzysztof Chańko z firmy Godolet - partner firmy Ad Alio.
Parking o powierzchni ponad 800 m
2 wykonano w 2 dni. Powstał on w miejscu, gdzie przez 50 lat znajdował się trawnik z klombem. Najpierw zdjęto warstwę humusu (ok. 1000 m
2), następnie wyrównano teren i rozsypano niskiej kategorii pospółkę pochodzącą z pobliskiej kopalni kruszywa. Podłoże zagęszczono walcem wibracyjnym na głębokość 5-6 cm. Kolejną warstwę grubości ok. 5 cm po polaniu polimerem ponownie zagęszczono za pomocą walca z wibracjami. Aplikacja polimeru, ze względu na nieduży obszar, została wykonana za pomocą ręcznych polewaczek, polimerem rozcieńczonym 6-krotnie wodą. Na 1 m
2 powierzchni potrzeba średnio 0,5 l czystego polimeru, czyli ok. 3 l płynu. Jest to ilość wystarczająca do właściwego spenetrowania gruntu i uzyskania potrzebnej wytrzymałości.
Ostatnie przejazdy były wykonane już bez wibracji, by uzyskać równą warstwę bez widocznych granic przejazdu.
- Wykorzystaliśmy najtańszy dostępny materiał. Oczywiście można stosować materiały droższe - kruszywa np. bazaltowe lub granitowe - lecz to podnosi koszty wykonania a nośność otrzymanej płyty parkingowej jest całkowicie wystarczająca nawet dla wjeżdżających tam 30-tonowych samochodów ciężarowych z pobliskich budów - dodaje Krzysztof Chańko.
Po upływie 48 godzin i uzyskaniu odpowiedniej twardości podłoże zostało ponownie spryskane rozcieńczonym polimerem, tym razem w stosunku 1:4. Wzmocniło to powierzchnię, uodporniło ją na ścieranie, a także zamknęło kapilary (nieszczelności) w gruncie, dzięki czemu po wyschnięciu powstała powierzchnia wodoodporna.
- Dodatkową zaletą okazało się to, że parking wygląda bardzo naturalnie - ot po prostu kawałek piaszczystego placyku. Tyle tylko że ten placyk jest w stanie udźwignąć duże ciężarówki z pobliskiej budowy załadowane materiałami czy ziemią, nie zostaje po nich żaden ślad, wgłębienie czy pęknięcie, a niedowiarki testują tę nawierzchnię, ruszając z piskiem i zostawiając na niej czarne ślady opon - zapewnia Jarosław Nowicki.