Menu

Logowanie

rejestracja
01.06.2008

Droga w 48 godzin

Daniel Galas

Jak uratowano mecz Orange Ekstraklasy w Bytomiu.


Zwyciężając 3 czerwca 2007 r. w meczu z Piastem Gliwice (3:2), Polonia Bytom po 21-letniej przerwie powróciła do piłkarskiej elity. Zawodnicy bytomskiego klubu udowodnili, że za-sługują na grę w Orange Ekstraklasie. Niestety radość z awansu nie trwała długo, bowiem okazało się, że Stadion im. Edwarda Szymkowiaka przy ul. Olimpijskiej w Bytomiu nie spełnia wymogów PZPN. W rundzie jesiennej piłkarze bytomskiego Beniaminka zmuszeni byli grać na stadionie Ruchu Chorzów lub na Stadionie Śląskim.

Od 13 września 2007 r. do 4 lutego 2008 r. trwała modernizacja i przebudowa stadionu w Bytomiu. Wykonawcy mieli 130 dni na przeprowadzenie wszystkich prac, a plany obejmowały remont płyty boiska, budowę systemu podgrzewania płyty i jej drenażu, zwiększenie liczby miejsc na trybunach do 3500, instalację oświetlenia, instalację agregatu prądotwórczego oraz sieci zasilającej i rozdzielającej.

Podczas prac modernizacyjnych na płycie boiska przemieszczono ogromne masy ziemi, wskutek czego w lutym 2008 r. teren wokół trawiastej części boiska był nieustabilizowany, a wzdłuż sektora kibiców gospodarzy nawet grząski. Potrzebny był czas i kilka słonecznych tygodni, by grunt wysechł, niestety konieczność rozpoczęcia rozgrywek rundy wiosennej Orange Ekstraklasy na to nie pozwoliła. W konsekwencji po pierwszych rozegranych meczach na wniosek policji, która stwierdziła, że nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa podczas imprezy masowej bez możliwości przejazdu wzdłuż sektora kibiców gospodarzy armatki wodnej, wojewoda śląski wydał decyzję o zamknięciu stadionu w Bytomiu.

W tej sytuacji trzeba było zdecydować się na niekonwencjonalną technologię, by jak najszybciej wykonać utwardzenie terenu.

- Ponieważ planowaliśmy wykonanie prac stabilizujących grunt po zakończeniu rozgrywek rundy wiosennej, mieliśmy już dostęp do projektu przewidującego zastosowanie geosiatki. Wiedzieliśmy, że na jej instalację wystarczą dwa dni - mówi Paweł Gaweł, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Bytomiu. - Zakupiliśmy niezbędne materiały, czyli system Neoweb oraz piasek budowlany jako wypełniacz. Wynajęliśmy koparkę i przystąpiliśmy do prac. Samo wykonanie stabilizacji gruntu wokół murawy było proste, wystarczyło rozciągnąć geowłókninę, a następnie geosiatkę, która wyglądała jak plaster miodu. Po zakołkowaniu krawędzi można było zacząć sypać piasek.

W miarę upływu czasu pracownicy dochodzili do wprawy, więc montaż postępował szybko. Jeżdżąca po już zasypanej piaskiem powierzchni ważąca 12 ton koparka ubijała ją, co dało nam pewność, że również ciężki, 20-tonowy samochód policyjny będzie mógł na tak przygotowaną powierzchnię wjechać.