Menu

Logowanie

rejestracja
01.03.2009

Realne i wirtualne finansowanie drogownictwa

Z Wojciechem Malusim, prezesem Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa, rozmawiają Anna Krawczyk i Henryk Jezierski


Infrastruktura: Na stan drogownictwa w Polsce rzutuje m.in. brak przejrzystości w sposobie finansowania budowy dróg. W tym roku na drogi miało być wydatkowane ponad 30 mld zł. Tymczasem w związku z koniecznością oszczędzania rząd przewiduje przesunięcie 9,7 mld zł z budżetu do Krajowego Funduszu Drogowego. Jak Pan sądzi, jakich kwot faktycznie można się spodziewać?

Wojciech Malusi: Informacja, która dotarła do nas na przełomie roku 2008 i 2009, mówiąca o tym, że na drogi przeznacza się ponad 32 mld zł, jest po prostu nieprawdziwa. Moim zdaniem wcześniej zapowiadanych pieniędzy, podobnie jak w poprzednich latach, nigdy nie było.

Sęk w tym, że system finansowania drogownictwa w Polsce jest wybitnie zagmatwany. Część informacji o środkach przeznaczonych na drogi umieszczona jest w Ustawie budżetowej, część znajduje się w Rozporządzeniu Rady Ministrów dotyczącym planu rzeczowo-finansowego robót drogowych pokrywanych z Krajowego Funduszu Drogowego, natomiast część dotycząca środków pochodzących z UE jest rozproszona.

- W rezultacie mamy chaos. Gdzie zatem można znaleźć konkretne i realne dane?

- Usłyszeliśmy, że premier Tusk zażądał od ministrów wprowadzenia oszczędności, które by zamknęły się w kwocie 17 mld zł. Media poinformowały, że ministrowie przedstawili plan oszczędności opiewający na 19 mld zł. Z tej kwoty 9,7 mld zł ma zostać przesunięte do Krajowego Funduszu Drogowego, czyli ta suma ma pochodzić z KFD.

Wynoszący 15 mld 200 mln zł budżet ministra infrastruktury, o którym nie powiedziano, jakie działy gospodarki obejmuje, zmniejszył się zaledwie o 0,9%, tj. do kwoty 14 mld 900 mln zł. Wszyscy sądzą, że te niecałe 15 mld zł to są pieniądze na drogi. Tymczasem z sumy tej należy wydzielić budżet budownictwa i gospodarki przestrzennej, ponad 1 mld zł dla gospodarki morskiej, niecałe 0,5 mld zł dla gospodarki wodnej, niecałe 0,5 mld zł dla łączności, wreszcie 13 mld 598 mln zł dla transportu.

Wszystko określono w częściach, budownictwo to 18 część budżetu, gospodarka morska - część 21, gospodarka wodna - część 22, łączność - część 26. Nasz nieszczęsny transport jest 39. W dziale gospodarki oznaczonym numerem 600 poza wydatkami na drogi znajdują się również wydatki związane z krajowymi pasażerskimi przewozami kolejowymi, z infrastrukturą kolejową, z urzędami Żeglugi Śródlądowej, Inspekcją Transportu Drogowego, Urzędem Lotnictwa Cywilnego, z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, na której utrzymanie przeznaczono 526 mln 673 tys. zł.

W tymże dziale w części 39 pod pozycją wydatki na drogi publiczne krajowe znajdziemy kwotę 10 mld 224 mln zł.

- Dlaczego więc trąbiono na wszystkie strony, że ma być 32 mld zł? Skąd się ta liczba wzięła?

- Mając w pamięci 10 mld 224 mln zł przeznaczone na drogi krajowe, szukamy, gdzie może znajdować się reszta pieniędzy. Trafiamy na rezerwy celowe, część 83 budżetu. Pod tą pozycją mogą się znaleźć pieniądze pochodzące z UE, pieniądze przeznaczone na finansowanie wspólnej polityki rolnej, wydatki programów operacyjnych i pomocy technicznej, nakłady na potrzeby pokrycia różnic kursowych itp. Również tu umieszczony jest program naprawy dróg lokalnych, tzw. schetynówki, z budżetem 1 mld zł.