Dla historyka techniki most jest źródłem o tyle interesującym, że prowadzi m.in. w dzieje sztuki budownictwa i w procesy jej przemiany.
Pochodzące z lat 1851-1857 dzieło Karla Lentzego, most kolejowo-drogowy, a od 1891 r. drogowy Tczewa, to niewątpliwie najwspanialszy zabytek techniki mostowej na ziemiach polskich. W swoim czasie najdłuższy most Europy, wprowadzający na Wisłę model mostu rurowego „Britania", który za sprawą Roberta Stephensona od 1849 r. wzniósł się ponad wodami cieśniny Mena.
Łączący Walię z wyspą Anglesey most wydaje się szczególnie interesujący ze względu na drogi recepcji i transferu idei technicznych zrodzonych pod wpływem osiągnięć angielskiej rewolucji przemysłowej.
Robert Stephenson w swoim moście zastosował ustrój skrzynkowy o ścianach pełnych. Karl Lentze zastosował kratownicę wielokrotną o pasach równoległych z pionowymi tężnikami i siatką płaskowników, sięgając tutaj do tradycji mostów drewnianych systemu Amerykanina I. Towna. Dzieło Lentzego opatrzone było niegdyś monumentalnymi, murowanymi z cegły bramami wjazdowymi zaprojektowanymi przez architekta Friedricha Augusta Stülera, nawiązującymi formą do neogotyku w wydaniu angielskich Tudorów. Portale od strony Tczewa i Lisewa przyozdobione były płaskorzeźbami, podkreślającymi potęgę państwa i techniki reliefem oraz scenami z otwarcia i budowy mostu. Początkowo konstrukcja liczyła tylko 6 przęseł, każde o rozpiętości 130,9 m i długości 785,28 m. W latach 1910-1912 most przedłużono o dalsze 3 rozpiętości po 81,6 m. W wyniku odbudowy po zniszczeniach II wojny światowej most ma dzisiaj 1052,3 m długości i 12 przęseł pochodzących z różnych epok. Obok trzech oryginalnych z czasu Karla Lentzego o formie dźwigarów kratowych, kształtowanych na podobieństwo blachownicy, znajdują się przęsła w postaci wolno podpartej konstrukcji belkowej (1961 r.), pochodzące z mostów saperskich armii brytyjskiej (1946 r.), nitowane konstrukcje z kratą typu W (1946-1947 r.) z jazdą górą, i analogiczne, ale z jazdą dołem.
Rozwój żelbetowych technologii jest nierozerwalnie związany z dziejami zakładów produkujących niezbędne dla nich surowce. Podstawowym materiałem był wynaleziony w 1824 r. w Anglii przez Josepha Aspdina (1779-1855) cement portlandzki. W Szczecinie w fabrycznym parku cementowni z przełomu XIX i XX w. zachowały się dwa łukowe przęsła analogicznej rozpiętości, betonowe i żelbetowe. To ostatnie o znacznie mniejszych gabarytach ustawione jest obok sztucznej groty eksponującej własności i zastosowanie cementu portlandzkiego. Producenci cementu znaleźli sposób promocji właściwości żelbetu i nowych technologii budownictwa.
Nikt dziś nie zaprzeczy istnienia związków pomiędzy techniką a polityką, ideologią i narodową mitologią. Zabytek może ujawniać relacje między techniką a stosunkami gospodarczymi, polityką gospodarczą i techniczną państwa. Za przykład może posłużyć ruina odrzańskiego mostu w Fürstenbergu/Kłopocie, zniszczonego w czasie operacji forsowania Odry w 1945 r., którego dzieje odzwierciedlają złożone stosunki polsko-niemieckie doby powojennej i okresu żelaznej kurtyny.