Składowanie odpadów jest problemem obecnego i minionego stulecia. Chociaż z roku na rok produkujemy więcej odpadów, wzrasta także nasza świadomość ekologiczna i dzięki temu unieszkodliwiamy odpady w coraz bezpieczniejszy sposób. Do rozwiązania pozostał nam jednak problem starych, już nieeksploatowanych składowisk.
Rys historyczny Wiek XX przyniósł olbrzymi postęp cywilizacyjny, a wraz z nim rozwój przemysłu produkującego góry odpadów. Przyniósł także wzrost poziomu życia i rozwój obszarów miejskich, gdzie wytwarzano coraz więcej śmieci. Typowe dla miast budownictwo wielorodzinne nie stwarzało warunków do wykorzystywania zużytych produktów i odpadów.
Inaczej sytuacja wyglądała na terenach wiejskich. Z perspektywy czasu można stwierdzić, że to wsie są kolebką tego, co obecnie nazywamy segregacją odpadów, ich odzyskiem i recyklingiem. Przez wiele dziesięcioleci jedynymi wytwarzanymi na terenach wiejskich odpadami, które trafiały na tzw. dzikie wysypiska, były szkło i metale.
W związku z ciągłym przybywaniem śmieci, rosnącym zagrożeniem dla zdrowia ludzi, a także ze względu na pojawienie się nowych typów odpadów, głównie różnego rodzaju plastików, najpierw w miastach (1 poł. XX w.), a następnie na terenach wiejskich (2 poł. XX w.) zaczęto organizować gospodarkę odpadami. Polegała ona na tym, że zebrane odpady wywożono na peryferia lub poza granice miast i tam w wybranym miejscu je składowano. Najlepiej do tego celu nadawały się naturalne lub sztuczne obniżenia terenu, takie jak: jary, leje źródliskowe, stawy, starorzecza, powstałe po wyeksploatowaniu kopalin wyrobiska.
Niemalże w każdej gminie w Polsce znajdowało się tego typu składowisko. Mimo że różniły się one wielkością (w sąsiedztwie miast były duże, a na obszarach wiejskich znacznie mniejsze) miały jedną wspólną cechę - nie prowadzono na nich żadnych prac zmierzających do odizolowania odpadów i wydobywających się z nich zanieczyszczeń od otaczającego środowiska. Na szczęście wiele takich składowisk jest już nieczynnych, zrekultywowanych lub zupełnie zlikwidowanych.
Źródła zagrożeń Na skutek presji ze strony składowisk ucierpieć mogą różne komponenty środowiska, np. wody powierzchniowe, gleby, powietrze atmosferyczne, krajobraz oraz najbardziej wrażliwe wody podziemne. Te ostatnie są tym elementem środowiska, który najczęściej w pierwszej kolejności ulega zanieczyszczeniu odciekami wypływającymi ze składowiska. Migrujące w warstwie wodonośnej odcieki przenoszone są na znaczne odległości, często wprost do ujęć wód pitnych.
Wiele zależy od budowy geologicznej. Skala problemu jest znacznie mniejsza, gdy składowisko zlokalizowane jest na terenie występowania utworów o charakterze izolującym, tak jak w miejscowości Kozodrza w województwie podkarpackim. Nowo budowana kwatera składowiska odpadów zagłębiona będzie w iłach krakowieckich, osadzie praktycznie nieprzepuszczalnym. Znacznie bardziej niebezpieczne jest składowanie odpadów w wyrobiskach, które nie posiadają warstwy izolującej je od wód podziemnych.