Menu

Logowanie

rejestracja
01.05.2009

Po co nam centralny port lotniczy

Henryk Panusz, Bogusław Jankowski

Dyskusja na temat tego, czy, gdzie, kiedy, jak, dla kogo i za czyje pieniądze budować centralny port lotniczy (CPL) dla Polski, toczy się od kilkunastu lat. Zdawało się ostatnio, że na wszystkie te pytania odpowie specjalistyczna firma, która wygra przetarg rozpisany przez ministerstwo infrastruktury w ramach ujętego w programie operacyjnym „Infrastruktura i Środowisko" tematu „Prace analityczne związane z przygotowaniem nowego lotniska centralnego dla Polski jako elementu systemu transportowego".


W ogłoszonym we wrześniu 2008 r. przetargu na opracowanie koncepcji centralnego lotniska dla Polski postulowana była wielokryterialna analiza czynników przemawiających ZA i PRZECIW budowie CPL. Aby rozstrzygnąć, CZY rozpatrywana inwestycja jest uzasadniona, opracowujący musi dokonać obiektywnej oceny wszystkich czynników, które będą wpływały na jej opłacalność, oraz wykazać, że dysponuje spełniającą ten wymóg metodą analizy.

Postulowana analiza wykracza daleko poza prognozy ruchu lotniczego wynikające z ekstrapolacji danych za ostatnie dziesięciolecia. Nie chodzi bowiem o wymuszone wzrostem zapotrzebowania i uwzględniające ograniczone możliwości jego rozbudowy proste rozwinięcie dotychczasowej funkcji Okęcia. W analizie skutków budowy CPL trzeba wziąć pod uwagę względy strategiczne, w tym wpływ połączeń międzykontynentalnych na gospodarczy rozwój całego obszaru Polski i krajów ościennych, spełnienienie wymogów ekologicznych, zabezpieczenie zwiększonych potrzeb energetycznych, a także konsekwencje polityczne, strategiczne i ekonomiczne rozwoju globalnych kontaktów Polski z krajami innych kontynentów, zwłaszcza z rosnącymi aktualnie potęgami - przyszłymi współdecydentami polityki światowej - Chinami, Indiami i Brazylią. Z takimi pytaniami przyjdzie się zmierzyć tym, którzy ostatecznie wygrają przetarg.

Zadaniu podołać mogą jedynie wykonawcy dysponujący odpowiednim doświadczeniem i metodologią oraz znajomością specyficznych polskich uwarunkowań, zarówno historycznych, jak i wynikających z ostatnich zmian w globalnym podziale rynków pracy i stref wpływów. Nieodzowne jest przy tym zrozumienie dla interesów Polski i polskiej racji stanu.