Menu

Logowanie

rejestracja
01.05.2009

Bezpieczna przeprawa przez Wisłę

Jerzy Grela, Marcin Braś

Do listy przepraw mostowych Krakowa w 2008 r. dołączyła nowa kładka pieszo-rowerowa na stopniu wodnym „Kościuszko". Dzięki zrealizowanej w ramach przebudowy autostrady A4 na odcinku Balice-Opatkowice przez firmę Mota-Engil Polska SA inwestycji możliwe było całkowite wycofanie ruchu pieszego i rowerowego z mostu na stopniu wodnym. Tym samym obwodnica miasta została dostosowana do warunków autostradowych.


Historia Trasy Tynieckiej

Kładka połączyła dwa popularne szlaki rowerowe: biegnącą wzdłuż ul. Mirowskiej Trasę Bielańską i Trasę Tyniecką. Ta ostatnia ma dla krakowian szczególne znaczenie, bowiem obszar ciągnący się wzdłuż Wisły, a dokładniej od klasztoru oo. Benedyktynów w Tyńcu od strony zachodniej aż po klasztor oo. Cystersów w Mogile od strony wschodniej, posiada wiele walorów estetycznych. Na tym liczącym około 26 km odcinku rzeki, a właściwie na leżących w jej bezpośrednim sąsiedztwie terenach znajduje się wiele obiektów o najwyższej wartości kulturowej na czele z Wawelem.

Idea budowy Trasy Tynieckiej narodziła się w 2002 r. Głównym pomysłodawcą był inicjator krakowskiego biegu Cracovia Maraton Andrzej Madej, który marzył o tym, by zawodnicy mogli biec wzdłuż rzeki. Inicjatywę tę wsparło grono naukowców, działaczy społecznych i samorządowców z Jerzym Grelą, ówczesnym przewodniczącym Dzielnicy VIII na czele.

Ostatecznie w kwietniu 2005 r. 6,5-kilometrowy odcinek Trasy Tynieckiej biegnący wzdłuż południowego brzegu Wisły od mostu Grunwaldzkiego do klasztoru oo. Benedyktów w Tyńcu oddano do użytku. Dziś to jedna z najpopularniejszych i najbardziej malowniczych tras rekreacyjnych w Krakowie, przyciągająca biegaczy, rowerzystów, spacerowiczów i rolkarzy, a zimą nawet narciarzy.

Z pomocą nurków

Umożliwiająca bezpieczne przedostanie się na drugi brzeg Wisły kładka to siedmioprzęsłowy obiekt, liczący łącznie ze skrzydłami ponad 284 m. Za jej podpory posłużyły mikropale oraz sam stopień wodny.

Konstruktorzy mostu podkreślają, że najciekawszym, a zarazem najtrudniejszym etapem budowy było umieszczenie dwóch filarów na jazie stopnia wodnego, bezpośrednio w korycie Wisły. Wiele niedociągnięć projektowych zmusiło wykonawcę do wprowadzenia zmian, które w fazie przygotowania kontraktu nie były brane pod uwagę. Ze względu na brak możliwości osuszenia dna wokół filarów jazu konieczne okazało się np. zastosowanie technik szalunkowych i betonowych podwodnych. Podpory trzonów filarów zostały jakby przyklejone do jazów. Montaż deskowania i zbrojenia w nurcie rzeki wykonały ekipy nurków.