Pierwsza próba wybudowania w Polce elektrowni jądrowej nie powiodła się. Winą za to usiłuje się obarczyć dziennikarzy i ich zarówno krytyczne, jak i napastliwe publikacje o energetyce jądrowej. To one miały sprowokować wybuch społecznej histerii i psychozy, które ostatecznie przesądziły o zaniechaniu budowy EJ w Żarnowcu. Zmarnowano miliony dolarów, a rozwój energetyki jądrowej został zahamowany.
Według nieoficjalnych opinii, rozpoczynając w 1982 r. budowę elektrowni w Żarnowcu, ówczesne władze PRL chciały zapewnić sobie bezpieczeństwo energetyczne na wypadek strajków czy ostrych zim.
Po 1990 r. karierę zrobiło słowo Żarnobyl, a przed urzędami państwowymi odbywały się manifestacje pod hasłem: „Kontynuacja Żarnowca kontynuacją programu PZPR". Ostatecznie, ulegając presji opinii publicznej, rząd Tadeusza Mazowieckiego powziął decyzję o wstrzymaniu inwestycji. Dziś zarzuca się tym, którzy protestowali przeciwko budowie polskiej siłowni jądrowej, że wspierali dymiące kominy elektrowni konwencjonalnych i degradację środowiska.
Nawiasem mówiąc, znajdujące się na terenie NRD elektrownie jądrowe typu radzieckiego zostały zamknięte.
Europejska energetyka znajduje się obecnie w stanie zagrożenia. Odpowiedzialne za to są nie tylko wysokie ceny paliw, lecz także niepewność dostaw surowców energetycznych z Rosji.
Działania mające na celu zażegnanie kryzysu powinny iść co najmniej w dwóch kierunkach. Przede wszystkim należy zacząć rzeczywiście oszczędzać energię. Po wtóre należy sięgnąć po rozmaite technologie wytwarzania energii. Poza ropą, gazem, węglem w grę wchodzą źródła odnawialne, jak energia wiatru czy słońca, a ponadto biomasa oraz energia jądrowa.
Wytwarzanie energii elektrycznej z paliw konwencjonalnych wyrządziło wiele szkód środowisku. Analizy wskazały je jako główną przyczynę niszczenia lasów przez kwaśne deszcze, ogrzania atmosfery przez gazy cieplarniane oraz skrócenia życia ludzi. Alternatywą miał być rozwój energetyki jądrowej, która nie emituje gazów cieplarnianych ani innych zanieczyszczeń, a wysyłane przez nią w atmosferę promieniowanie stanowi znikomą część promieniowania naturalnego.
Przewiduje się, że zapotrzebowanie na energię znacząco będzie wzrastać, co grozi pojawieniem się luki energetycznej. Powstaje pytanie, czym ją zapełnić? Wymagania zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych właściwie wykluczają spalanie paliw kopalnych jako metodę wytwarzania energii elektrycznej. Pozostaje zatem energetyka jądrowa i odnawialne źródła energii. Jednak nawet według najbardziej optymistycznych prognoz pochodząca z odnawialnych źródeł energia zdoła pokryć zaledwie skromną część potrzeb.
Bardziej efektywna jest energetyka jądrowa, jednak sprzeciw wobec niej na kontynencie europejskim jest głęboko zakorzeniony. Nawet groźba wzrostu emisji gazów cieplarnianych nie jest w stanie zmienić poglądów jej największych przeciwników.